Blu-ray „F1: Film” – recenzja

Recenzja filmu Blu-ray „F1: Film”.
Macie ochotę na wysokooktanowy dramat wyścigowy, w którym Brad Pitt wciela się w kierowcę Formuły 1? Nie musicie już czekać, bo wydanie Blu-ray właśnie trafiło na rynek i stworzyło okazję, by przeżyć ten spektakl jeszcze raz, tym razem w domowym zaciszu.

Jako fanka filmu „Szybki jak błyskawica” nie mogłam przepuścić takiej okazji. Tym razem filmowcy nie uraczyli nas wyścigami Nascar, a skupili się na najbardziej popularnych wyścigach w sportach motorowych. Fabuła jest dość prosta – Sonny Hayes, były kierowca Formuły 1, powraca na tor, by uratować upadający zespół swojego kolegi. Jest to opowieść o trudnym powrocie na szczyt, nie zabraknie tu również elementów mentoringu. Oczywiście finał jest przewidywalny, ale nie o to tu chodzi. „F1: Film” dostarcza nam spektakularnych wyścigów, daje nam jakość obrazu i dźwięku i zwyczajnie gwarantuje rozrywkę na wysokim poziomie.

Wersja Blu-ray oferuje nam solidną jakość obrazu (1080p High Definition) i dźwięku (Dolby Atmos True HD). Kolory są żywe, sceny na torze wyglądają fantastycznie. Jeśli dodamy do tego dźwięk silników, tłumików, otoczenia toru to wrażenia będą naprawdę głębokie. Warto usiąść z kubkiem gorącej herbaty, odpalić kino domowe i delektować się wrażeniami dźwiękowo-wizualnymi.

W wersji Blu-ray nie mogło oczywiście zabraknąć dodatków. Skupiają się one głównie na aspektach technicznych kręcenia poszczególnych scen oraz atmosfery, która panowała podczas realizacji filmu. Bardzo przyjemnie było zobaczyć, jak kręcono sceny w bolidach. Bonusowe materiały trwają z reguły kilka minut i stanowią fajne i potrzebne uzupełnienie filmu. Na szczególną uwagę zasługuje „Anatomia wypadku”, gdzie pokazano kulisy kręcenia wypadku na torze i ogrom pracy, jaką musieli wykonać kaskaderzy i realizatorzy, by osiągnąć finalny efekt.

Joseph Kosinski stworzył świetne widowisko dla miłośników akcji, wyścigów i widowiska na wysokim poziomie. Można kręcić nosem na odstępstwa od rzeczywistości, ale film świetnie oddaje atmosferę rywalizacji i prędkości na torze, a wydanie Blu-ray pozwala przeżywać te emocje na własnej kanapie. Świetna inspiracja prezentowa na święta dla sympatyków Brada Pitta i miłośników zapachu spalin oraz obowiązkowa pozycja dla fanów kina motoryzacyjnego – solidna technicznie, energetyczna i efektowna.

Anna Wasyliszyn

Joseph Kosinski, „F1: Film”, Galapagos, 2025.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat