Znany przede wszystkim jako członek zespołu Backstreet Boys, od początku lat 90. zyskał popularność dzięki charakterystycznemu głosowi i ciepłemu wizerunkowi. Jego kariera, życie rodzinne oraz zmagania zdrowotne tworzą obraz człowieka, który nie tylko błyszczy na scenie, ale musi zmagać się z własnymi ograniczeniami.
Brian urodził się w 1975 roku w Lexington, w stanie Kentucky. Już jako dziecko zmagał się z wrodzoną wadą serca (CHD). Obrazując, miał tzw. dziurę w sercu. Lekarze sugerowali operację, jednak Brian wielokrotnie ją odkładał, nie chcąc rezygnować z tras koncertowych i nagrań. Chciał pozostać wierny zespołowi oraz fanom, stawiając obowiązki artystyczne ponad własne zdrowie. Niestety intensywna działalność muzyczna dawała mu się we znaki. Na scenie często miał problemy z oddychaniem i słabszą kondycję niż pozostali członkowie grupy Backstreet Boys, cierpiał także na skrajne zmęczenie. Podczas koncertów i po nich potrzebował większej ilości odpoczynku oraz snu na regenerację. Ostatecznie w 1998 roku przeszedł operację kardiochirurgiczną na otwartym sercu, która polegała na zamknięciu ubytku. Operacja uratowała mu życie i dała drugą szansę na dalszą drogę muzyczną. Było to dla niego ważne doświadczenie, przypomnienie, że pasja musi iść w parze z troską o ciało i zdrowie.
Kiedy Brian Littrell dołączył do Backstreet Boys, wyróżniał się głosem – miękkim, przejmującym, zdolnym oddać emocje w najprostszej frazie. Jego śpiew był niemal intymnym dialogiem ze słuchaczem. Zespół wspinał się na szczyty list przebojów, a Brian zdobywał serca fanów na całym świecie. W późniejszych latach pojawiło się jednak kolejne wyzwanie. Dysfonia napięcia mięśniowego (MTD) oraz dystonia spastyczna. To pierwsze zaburzenie głosu spowodowane jest nadmiernym napięciem mięśni wokół krtani, co utrudnia prawidłowe funkcjonowanie strun głosowych. Objawia się sztywnością, zmęczeniem głosu oraz trudnościami w mówieniu i śpiewaniu. Brian zauważył pierwsze objawy w 2012 roku podczas trasy koncertowej z New Kids on the Block. Opisywał je jako „dławienie się” wokół strun głosowych, które blokowało przepływ powietrza i utrudniało wydobycie dźwięku. Druga przypadłość powoduje mimowolne skurcze mięśni krtani i szorstki, zanikający głos w losowych momentach. Dla wokalisty było to niczym pęknięcie struny w instrumencie, na którym całe życie grał. Choć jego głos zmienił się i wymaga stałej rehabilitacji, Brian nie poddał się – nauczył się pracować z ograniczeniami i odnajdywać siłę w szczerości przekazu. Podjął terapię głosu w Kalifornii, pracując z terapeutą mowy nad technikami relaksacyjnymi i poprawą techniki wokalnej. Choć w utworach nie brzmi już tak jak dawniej, jego szczerość, autentyczność i determinacja sprawiają, że nadal wzrusza publiczność. Koncertuje z Backstreet Boys od ponad 30 lat, a aranżacje utworów zostały dopasowane do jego możliwości wokalnych, niczym partytura dostosowana do zmieniającego się instrumentu.
Obok kariery i zmagań zdrowotnych, kluczową rolę w jego życiu odgrywa wiara chrześcijańska. To dla niego busola i źródło pociechy. W 2005 roku nagrał solowy album gospel „Welcome Home”, traktując go jako osobistą modlitwę. Wypowiada się otwarcie o duchowości, starając się dzielić nadzieją z innymi. Wiara nie tylko utrzymała go w równowadze, ale także zainspirowała do działań poza sceną. Warto też wspomnieć, że Brian posiada tatuaż, który jest głęboko związany z jego wiarą i osobistymi przekonaniami. Na lewym ramieniu widnieje krzyż na skale z napisem „Rock of Ages”, a całość jest otoczona motywami chmur, promieni słonecznych, a także anielskimi skrzydłami. Ten tatuaż stanowi wyraz jego duchowości i oddania chrześcijańskim wartościom. „Rock of Ages” to tytuł znanej pieśni hymnicznej, która wyraża zaufanie do Boga jako stałego i niezawodnego schronienia w trudnych chwilach.
Rodzina to jego korzenie. Z żoną Leighanne, z którą jest od 2000 roku, tworzy związek pełen czułości i stabilności. Syn Baylee, urodzony w 2002 roku, również śpiewa i marzy o własnej karierze, a Brian wspiera go z ojcowską troską. W tej rodzinie muzyka i miłość splatają się w harmonię, która dodaje sił i daje poczucie bezpieczeństwa. Ciekawostką jest fakt, że Brian posiada tatuaż w formie opaski z napisem: „It was the 15th of June when she walked in my life, it was the first time someone said hello with her eyes”. Tekst jest symbolem dnia, w którym Brian poznał Leighanne. Było to na planie teledysku do piosenki Backstreet Boys „As long as you love me”, gdzie występowała jako statystka w 1997 roku.
Działalność charytatywna jest przedłużeniem jego wrażliwości. W 1999 roku założył fundację Healthy Heart Club for Kids, która wspiera dzieci z chorobami serca. Osobiste doświadczenia pozwalają mu angażować się z empatią i determinacją w jej działania. Fundacja promuje zdrowy tryb życia, edukuje i finansuje opiekę medyczną, zamieniając trudne doświadczenia Briana w coś dobrego i potrzebnego.
Charakter Briana najlepiej opisuje słowo: serdeczność. Jest pogodny, skromny, z dużym poczuciem humoru. Na scenie potrafi rozbawić publiczność, a poza nią okazuje autentyczne ciepło, które rozlewa na fanów. Nie zgorzkniał mimo chorób i wyzwań – przeciwnie, nauczył się traktować życie jak dar, który należy doceniać w każdym detalu. Brian bywa niestety nadmiernie samokrytyczny, zwłaszcza w kwestii pracy i zobowiązań wobec rodziny czy zespołu. Choć potrafi być rozrywkowy na scenie, w codziennym życiu czasem czuje się niekomfortowo w dużych grupach ludzi. Przyjaciele i współpracownicy mówią o nim, że bywa nadmiernie ostrożny, a czasem zbyt rozważny, co może spowalniać podejmowanie decyzji. Niektórzy przyznają też, że bywa mało asertywny, szczególnie w kontraście do bardziej ekspresyjnych członków zespołu BSB. Z kolei jego ufność wobec ludzi sprawia, że czasem bywa wykorzystywany, a jego potrzeby mogą pozostać niezauważone i nieusłyszane.
Historia Briana Littrella to opowieść o człowieku, który mimo chorób i ograniczeń, dzięki wierze, rodzinie i wrażliwości, potrafił zamienić trudne doświadczenia w siłę i inspirację. Pokazuje, że prawdziwy sukces nie polega tylko na blasku reflektorów, lecz na umiejętności pozostania sobą – w zdrowiu i chorobie, w codzienności i na scenie.
Joanna Sieg-Ulanowicz
Fot. Wygenerowano AI