KiK zapowiedział, że do końca 2026 roku zamknie część sklepów w Europie. Mowa o około 300 placówkach, przy jednoczesnym otwieraniu nowych punktów w lepiej dopasowanych lokalizacjach. Firma tłumaczy, że chodzi o optymalizację sieci, czyli zamykanie sklepów nierentownych, zbyt słabo odwiedzanych lub położonych w miejscach, które nie spełniają już oczekiwań klientów.
W Polsce KiK nadal działa i pozostaje obecny w wielu miastach. Sieć ma u nas ponad 400 sklepów i nie zapowiada wycofania się z rynku. Możliwe jest jednak, że niektóre lokalizacje znikną z mapy, a w ich miejsce pojawią się nowe punkty - większe, wygodniejsze lub lepiej położone. To oznacza, że część klientek może zauważyć zamknięcie znanego sklepu w swojej okolicy, ale nie musi to oznaczać, że marka całkowicie znika z danego regionu.
Zmiany w KiK wpisują się w szerszy trend widoczny w handlu detalicznym. Sieci coraz częściej odchodzą od szybkiej ekspansji za wszelką cenę i stawiają na jakość lokalizacji, rentowność oraz lepsze dopasowanie oferty do potrzeb klientów. Coraz większe znaczenie ma także konkurencja ze strony e-commerce oraz zmieniające się zwyczaje zakupowe.
Dla klientek oznacza to przede wszystkim jedno: warto śledzić komunikaty dotyczące konkretnych sklepów w najbliższej okolicy. KiK nie znika z Polski, ale porządkuje swoją sieć. Niektóre sklepy mogą zostać zamknięte, inne otwarte w nowych miejscach. Marka nadal chce być obecna na polskim rynku, choć jej rozwój ma być teraz bardziej przemyślany niż szybki.
Czy więc KiK zamyka sklepy w Polsce? Tak, ale tylko wybrane. Nie jest to koniec sieci, lecz etap zmian, które mają poprawić jej funkcjonowanie.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze