Jeśli właśnie to zdanie krąży Ci po głowie – nie jesteś sama. Wiele kobiet zmaga się z podobnymi wątpliwościami. W tym artykule przyjrzymy się możliwym przyczynom i spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy naprawdę coś jest ze mną nie tak – czy może po prostu jeszcze tego nie rozumiem?
Niektórych schematów uczymy się bardzo wcześnie – często nieświadomie. Jeśli w dzieciństwie obserwowałaś toksyczne relacje, brak szacunku czy emocjonalną niedostępność, mogło to ukształtować Twoje wyobrażenie o miłości. Konsekwencje tych wspomnień widać teraz, gdy nieświadomie szukasz partnerów, którzy powielają te wzorce. To nie znaczy, że jesteś „zepsuta” – po prostu Twoje serce nie zna jeszcze innego scenariusza.
Niektóre kobiety wchodzą w relacje z ogromnymi oczekiwaniami – nie tylko wobec drugiej osoby, ale też wobec siebie. Chcemy być idealnymi partnerkami, chcemy „naprawić” partnera, udowodnić, że miłość wszystko pokona. Tymczasem zdrowa relacja to nie bajka Disneya – to codzienność, kompromisy i dwie osoby, które akceptują siebie nawzajem ze swoimi niedoskonałościami.
Czasami wydaje nam się, że bardzo chcemy związku, ale podświadomie boimy się prawdziwej bliskości – bo oznacza ona też ryzyko zranienia. W innych przypadkach wchodzimy w relacje tylko po to, by nie być same i godzimy się na zbyt wiele. Oba te podejścia mogą sabotować nasze szanse na zdrowy związek, choć często robimy to w dobrej wierze.
Paradoksalnie, najtrudniej zbudować dobrą relację z kimś innym, kiedy same siebie nie znamy, nie lubimy, nie akceptujemy. Kiedy nie wiemy, czego naprawdę chcemy, co sprawia nam radość, a co nas rani – łatwo wpaść w związki, które nas nie karmią, tylko wyczerpują. Zdrowa relacja zaczyna się od zdrowej relacji z… sobą samą.
To bardzo ważne – nie wszystkie nieudane relacje to efekt Twoich błędów czy deficytów. Czasami trafiamy po prostu na niewłaściwych ludzi. Czasami życie tak się układa, a czasami po prostu… nie wychodzi. Nie traktuj każdej porażki jako dowodu na to, że coś z Tobą nie tak. Prawdziwy rozwój zaczyna się wtedy, kiedy zamiast się obwiniać – zaczynamy się rozumieć.
Jeśli czujesz, że coś „nie działa” w Twoim życiu uczuciowym – to nie powód, by się oceniać czy karać. To zaproszenie do przyjrzenia się sobie z czułością i odwagą. Zdrowa relacja to nie nagroda za bycie idealną – to spotkanie dwojga ludzi, którzy akceptują siebie i partnera. A Ty? Zasługujesz na taką relację, nawet jeśli droga do niej zaczyna się od pytania: „co jest ze mną nie tak?”.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com