Aplikacje i media społecznościowe stały się w ostatnim czasie nieodłączną częścią codziennego życia. Za ich sprawą możemy poznawać nowych ludzi, utrzymywać kontakty i budować relacje. Niestety te same platformy internetowe wykorzystują też oszuści, którzy zakładają fałszywe konta, aby zdobyć zaufanie swoich ofiar i wyłudzić od nich pieniądze. Plan działania jest zazwyczaj bardzo podobny. Kobieta otrzymuje wiadomość od atrakcyjnego mężczyzny, który przedstawia się jako lekarz, żołnierz, przedsiębiorca lub pracownik międzynarodowej firmy. Jest on uprzejmy i bardzo zainteresowany jej życiem, dlatego w szybkim tempie powstaje między nimi emocjonalna więź. Po pewnym czasie znajomości pojawia się problem, na przykład: choroba, utrata dokumentów za granicą czy potrzeba pożyczenia pieniędzy.
Oszuści poświęcają dużo czasu na uzyskanie zaufania i stworzenie poczucia złudnej bliskości. Często piszą codziennie, wysyłają zdjęcia, a nawet planują wspólną przyszłość. Kiedy ofiara zaczyna angażować się w relację, łatwiej podejmuje decyzje, których w innych okolicznościach mogłaby nie podjąć. Dlatego szczególną ostrożność powinny wzbudzić sytuacje, gdy nowo poznana osoba nie chce spotkać się osobiście. Wskazane jest również zweryfikowanie zdjęć, ponieważ często okazuje się, że fotografie zostały skradzione z kont innych osób.
Warto pamiętać, że oszuści próbują również pozyskiwać dane osobowe, skany dokumentów czy informacje o kontach bankowych, a takie dane mogą zostać użyte do kolejnych przestępstw. Dlatego najważniejszą zasadą bezpieczeństwa jest zachowanie zdrowego rozsądku. Pamiętajmy, aby nigdy nie przesyłać pieniędzy osobie poznanej przez internet, niezależnie od tego, jak przekonująca jest jej historia.
Media społecznościowe i portale randkowe dają wiele możliwości, ale wymagają również rozwagi. Środki stosowane przez oszustów są dziś niezwykle przebiegłe, dlatego, zanim zaufamy nieznajomemu poznanemu online, pamiętajmy, że za imponującym profilem może chować się ktoś, kto liczy nie na nasze uczucia i uznanie, lecz na nasze pieniądze.
Eryka Rożniatowska
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze