Rzadkie, cienkie i kruche pasemka to bardzo często kłopot nieodpowiedniej diety. O piękną fryzurę warto dbać nie tyle od zewnątrz, co od środka. Cebulkom trzeba dostarczać wszelkich niezbędnych składników, gwarantujących połysk, nierozdwajanie końcówek oraz unormowaną ilość wydzielanego sebum. Szczególnie pożądane są witaminy A, B, C i E, które można odnaleźć w tanich i szeroko dostępnych artykułach żywnościowych. Istną kopalnią witaminy A są warzywa we wszelkich postaciach, w tym głównie sałata, marchewka oraz fasola. Witaminę B znajdziemy w rybach, migdałach i wysokiej jakości serach. Źródłem witaminy C są cytrusy, a także czerwona papryka, szpinak czy kalafior. Z kolei kapusta, orzechy włoskie, przetwory mleczne i jajka zawierają sporo dawki witaminy E. Zadbaj o swoje codzienne menu, a twoje kosmyki na pewno nie będą stały w miejscu!
Poza zróżnicowanym i zdrowym jadłospisem duży wpływ na porost włosów ma także pielęgnacja. Nie chodzi jednak o to, aby obciążać kosmyki kolejnymi wypuszczanymi na rynek produktami kosmetycznymi, ale dbać o regularne podcinanie zniszczonych końców. Eksperci zalecają, aby siadać na fotel fryzjerski średnio co trzy miesiące, co pozwoli na usunięcie nieestetycznych oraz wątłych pasemek. Dzięki temu poprawia się ogólna kondycja czupryny, a tym samym włosy rosną szybciej. Nie musimy drastycznie skracać długości. Wystarczy podciąć zaledwie tyle, ile jest konieczne.
Cenny okazuje się też masaż skóry głowy. Najlepiej, aby zabieg ten wykonywać regularnie po około piętnaście minut. Będzie to bodźcem dla gruczołów łojowych, które wydzielą większą porcję sebum i co za tym idzie włosy staną się odżywione, bardziej błyszczące oraz mocniejsze. W rezultacie przyspieszymy tempo porostu kosmyków i to bez większego wysiłku. Masaż nie jest jednak wskazany dla osób mających przetłuszczające się włosy.
Duży wpływ na to, w jakim stanie jest nasza czupryna mają również codzienne nawyki. Ograniczmy do minimum suszenie, kręcenie czy prostowanie. Nie wycierajmy mokrych kosmyków szorstkimi ręcznikami ani nie blokujmy im dostępu do powietrza, wiążąc po umyciu charakterystyczny turban. Dajmy skórze głowy pooddychać oraz pozwólmy włosom wyschnąć naturalnie. Korzystając ze sprzętów typu prostownica czy karbownica, nierzadko wyrywamy spore ilości słabych i delikatnych pasemek, doprowadzając do jeszcze większego przerzedzenia fryzury.
Anna Waliłko
(anna.walilko@dlalejdis.pl)
Fot. freeimages.com
Komentarze