Słabe, zniszczone kosmyki, przypominające swym wyglądem bardziej ptasie gniazdo niż salonową fryzurę, są przedmiotem wyjątkowej troski wielu z nas. Kupno szamponów i odżywek, przeznaczonych do regeneracji włosów, może stać się jednak prawdziwym problemem, a mnogość marek i rodzajów produktów potrafi przyprawić o zawrót głowy. W takim przypadku zamiast eksperymentować z różnymi specyfikami, warto sięgnąć po sprawdzone, domowe sposoby.
Po pierwsze warto zwrócić uwagę na to, dlaczego nasze włosy są aż tak zniszczone i wyeliminować niekorzystne dla nich czynniki. Prostownica, lokówka, suszarka, suche powietrze, chemiczne zabiegi, spanie z mokrymi włosami, ciasne gumki, klimatyzowane pomieszczenia, ciągnięcie za kosmyki podczas ich rozczesywania – to jedne z najczęstszych przyczyn naszych problemów. Jeżeli nie macie możliwości całkowitego ich wykluczenia, warto je chociaż ograniczyć.
Jeżeli sen z Waszych powiek spędzają rozdwojone końcówki, pamiętajcie o tym, by pod koniec mycia włosów skierować na nie strumień zimnej wody. Warto zamienić także metalowe szczotki na grzebienie z szeroko rozstawionymi ząbkami lub szczotkę z naturalnym włosiem, które zapobiegną szarpaniu włosów i ich splątaniu. Kolejnym krokiem w procesie regeneracji są oczywiście maseczki i płukanki domowej roboty.
Maseczkę z żółtka wykonacie dodając do żółtka jajka łyżkę oliwy z oliwek oraz kilka kropel soku wyciśniętego z cytryny. Nałóżcie ją na włosy, a po godzinie po prostu spłuczcie ją za pomocą ciepłej wody. Kolejna propozycja to maseczka z aloesu. Zmiksujcie 5 liści aloesu z 2 łyżkami oliwy z oliwek, 1/3 szklanki ciepłej wody oraz 1 łyżką naturalnego miodu. Gotową papkę nałóżcie na włosy, owińcie głowę folią i pozostawcie maseczkę na pół godziny, następnie spłuczcie ją ciepłą wodą. Płukankę octową przygotujecie z ½ szklanki octu i 1 litra wody. Możecie także wybrać wersję z sokiem z cytryny – do takiej samej ilości wody wyciskamy sok z całej cytryny. Świetnym rozwiązaniem będzie także rycynowa emulsja, powstała z połączenia łyżki oleju rycynowego oraz soku z całej cytryny. Mieszankę nanosimy na włosy, owijamy je folią i pozostawiamy na 20 minut. Po tym czasie spłukujemy emulsję ciepłą wodą. Na włosy i skórę głowy możecie także nałożyć lekko podgrzany olejek kokosowy. Głowę zawijamy folią oraz ręcznikiem i pozostawiamy na 1-2 godziny (jeżeli chcecie, taka kuracja może trwać nawet całą noc). Po upływie tego czasu myjemy w szamponie dwa razy. Ostatnia propozycja to kompres z piwa – przygotujecie go mieszając żółtko z ½ szklanki piwa. Mieszankę nakładamy na włosy, owijamy folią oraz ręcznikiem i pozostawiamy tak na 15 minut. Następnie myjemy włosy wodą.
Jak widzicie zniszczone włosy to nie wyrok – możecie sobie z nimi poradzić domowymi sposobami. Oczywiście proces regeneracji musi trochę potrwać, uzbrójcie się w cierpliwość, a na pewno za jakiś czas Wasze włosy znów będą zachwycać blaskiem i miękkością.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze