W jaki sposób urna z prochami matki wpłynęła na życie wziętego scenarzysty? Kto się domagał w angielskiej restauracji przypalonych steków? Co ma do powiedzenia pewien Chińczyk, którego zmorą jest litera R? Dlaczego Arab z Polakiem przespali upadek muru berlińskiego? Z jakiego powodu słowo „alibi” stało się imieniem żeńskim? Czy Piłatowi udało się odkupić swoje winy? Co łączy pewną feministkę z księdzem Rosołem? Co można zobaczyć na ścianie nadmorskiego hotelu?
Na te pytania czytelnik znajdzie odpowiedzi w najnowszym zbiorze opowiadań Huberta Klimko Dobrzanieckiego. Na inne pytania, które pojawiają się podczas lektury, czytelnik będzie musiał odpowiedzieć sobie sam: o relacje z najbliższymi, o wynik życiowych podsumowań, o rolę historii w naszym życiu, sens kariery, znaczenie miłości, inność, prawdę, sumienie… U autora nic jednak nie jest oczywiste. Klimko-Dobrzaniecki opowiada nam o sprawach ważnych w sposób przewrotny, lekki i zabawny, na koniec każdej historii zawsze nas zaskakując…
Anna Liza biła mnie od czasu do czasu, zwłaszcza wtedy, kiedy przesoliłem zupę albo kiedy miałem okres i nie chciałem się kochać. Muszę przyznać, że przemoc domowa zdarzała się okazjonalnie i szybko się przepraszaliśmy. Nie lubiłem tylko, kiedy Anna odgrywała rolę weterynarza, a ja konia, sprawdzała wtedy wytrzymałość mych wnętrzności, aplikując nieludzkie lewatywy. Po takich seansach czułem się wykończony i długo spałem. Jednak czas leciał nam cudownie szybko, toteż poprosiłem o następny rok bezpłatnego urlopu z pracy, znowu motywując moją decyzję wypaleniem zawodowym. Za drugim razem naszemu psychiatrze trudno było w to uwierzyć, bo wyglądałem ponoć kwitnąco,ale podpisał. Starego mieszkania prawie nie odwiedzałem, tylko czasem, żeby sprawdzić, czy wszystko gra. Za to widziałem się kilka razy z córką i widziałem, że Anna Liza źle to znosiła. Któregoś dnia zakomunikowała mi, że zostanę matką, bo przecież ojcem już byłem, jestem, znaczy się, natomiast ona nigdy ojcem nie była.
fragment opowiadania "Dżender domowy"
♦ Hubert Klimko-Dobrzaniecki ♦ Dżender domowy i inne opowiadania ♦ Oficyna Literacka Noir sur Blanc ♦ 14.09.2017 ♦
Komentarze