Polecamy kontynuację znakomitej powieści Tego lata w Zawrociu
W Górze śpiących węży – kontynuacji Tego lata, w Zawrociu – Matylda musi jeszcze raz zmierzyć się z przeszłością i rozwikłać kolejną rodzinną zagadkę. Kim był jej ojciec, który zginął, gdy miała pięć lat? Dlaczego pamięć o nim została niemal całkowicie wymazana z rodzinnych opowieści, a pamiątki po nim zamknięte na klucz w pawlaczu? Czy znalezione tam stare zdjęcia pomogą wyjaśnić tajemnicę jego śmierci?
Krok po kroku, ze strzępków wspomnień, z urywków rozmów, których nie chce kontynuować jej matka, z historii osobliwej rodziny Malinowskich, z którą pozornie niewiele ją łączy, Matylda układa obraz swojej przeszłości, dzieciństwa i zawikłanych rodzinnych relacji. Nie spodziewa się, jak wiele demonów z przeszłości obudzi. A i teraźniejszość przyniesie niejedną niespodziankę... Im więcej faktów poznaje, tym więcej ma wątpliwości czy zna tak naprawdę swoich najbliższych…
Refleksyjna i znakomicie napisana powieść o szukaniu własnych korzeni, przemilczanych krzywdach, a także o świecie teatru, głośnej i modnej Warszawie, o spokojnej prowincji, która jak każde miejsce na świecie ma też swoje sekrety.
Jesień, babko. Szary i zadeszczony listopad. Kilka tygodni
nie zaglądałam do pamiętnika. Nie napisałam w nim ani
jednego słowa — do ciebie, do Michała, do siebie. Dobrze
mi było z wewnętrzną ciszą, z brakiem pytań i z tą dziwną
pewnością, że mimo odejścia Michała i paru innych przykrych
niespodzianek wszystko jest tak, jak powinno być.
Było, ale już nie jest. Zanim jednak do tego doszło,
Zawrocie trwało we mnie jak słoneczna kryjówka, w którą
można się wsunąć w każdym miejscu i czasie, niepostrzeżenie
dla innych — w pół kroku, w pół słowa. Byłam
tu, w mieście, i jednocześnie tam, za wysokim parkanem,
wśród drzew, odurzona zapachem sierpniowego zmierzchu,
otulona ciepłem płynącym z kominka i muzyką Pawła.
Azyl. Ty też w nim byłaś, bezcielesna, ale wszechobecna,
jak światło i cień, jak powietrze.
Co ty na to, babko? Nie jesteś zdziwiona? Oczywiście,
że nie! Stare czarownice nie są skłonne do zdziwień. Zostawiłaś
w Zawrociu część duszy — zdajesz się mówić.
Dobrze, że w ogóle udało ci się stamtąd wyjechać. Stało się
tak, bo sobie tego życzyłam. Gdybym miała inne plany
Komentarze