Jak dbano o włosy w średniowieczu

Średniowiecze - jak wtedy kobiety dbały o włosy.
Włosy są i były naturalną ozdobą. Jak w czasach średniowiecza dbano o ten element kobiecej urody?

Długie włosy od zawsze były atrybutem kobiecości. W dzisiejszych czasach oczywiste jest używanie szamponu, odżywek, masek czy zabiegów regeneracyjnych w salonach kosmetycznych. Jednak nasi przodkowie nie mieli takich możliwości, jakie mamy my. Czy kiedykolwiek zastanawiałyście się nad tym, jak dbano o włosy w czasach średniowiecza?

Rozjaśnianie? A może peruka? Czemu nie!
Zdziwieni, że już w średniowieczu farbowało się włosy? Zaskoczę Was jeszcze bardziej: zwyczaj koloryzacji pojawił się już w starożytnej Grecji. W tym celu używano naturalnych metod: henna, rumianek albo sok z pigwy potrafił zdziałać cuda, a konkretnie znacząco rozjaśnić włosy. W XVI wieku w Anglii w tym samym celu stosowano ług, jednak nie była to metoda bezpieczna, bowiem niejedna kobieta po takim zabiegu traciła włosy! Jednak czego się nie robi, aby chociażby spróbować być piękniejszą… Myślicie, że dla kobiety, która straciła włosy nie było ratunku? Nic bardziej mylnego! Już wówczas szeroko rozpowszechnione były peruki. Robiono je z owczej wełny, albo… włosów niewolnic. Były bardzo ciężkie, a aby utrzymały się na głowie stosowano tłuszcz zwierzęcy. Co ciekawe, przez pewien czas w średniowieczu rozpowszechnił się zwyczaj golenia włosów, aby móc zakładać peruki. Przeciwni temu, aby łysina nie pojawiła się na skórze głowy, byli mężczyźni, którzy robili dosłownie wszystko, aby nie stracić tego atrybutu. Nie było im straszne przygotowywanie maści z krwi gadów, wszak czego nie robi się dla pięknego wyglądu… Przez długi czas, pocztą pantoflową, przekazywany był sposób Kleopatry, która stworzyła specjalną maść dla Juliusza Cezara. W jej skład wchodziły m.in. palone końskie zęby, niedźwiedzi tłuszcz, suszone myszy oraz wino!

Średniowieczna maseczka na włosy
Oczywiście w czasach średniowiecza nie było mowy o kosmetykach, jakie znamy ze współczesnych drogerii. Jednak kobiety wykazywały się bardzo dużą kreatywnością. Powszechnie stosowały zioła i naturalne produkty, które nakładano na włosy. Bowiem od zawsze wiedziano, że o włosy trzeba dbać, aby zachwycały swoim blaskiem. Jedną z bardziej popularnych metod była miodowa maseczka-odżywka. Około 2-3 łyżki miodu mieszano z 2-3 łyżkami oleju. Miksturę nakładano na włosy na tak zwane „trzy zdrowaśki”. Po odmówieniu modlitwy płukano włosy w wodzie. Oczywiście o bieżącej wodzie nie było mowy, zatem musiała wystarczyć woda jeziorna, bądź rzeczna. Włosy zyskiwały dodatkowy blask przede wszystkim ze względu na to, że nie stosowano suszarek, a włosy pozostawiano, aż same wyschną. 

Warto dodać, że nie wszystkie kobiety mogły o siebie dbać, co dotyczyło również włosów. Wiele zależało od kultury i tradycji przekazywanej z matki na córkę. Co ciekawe, w czasach średniowiecza najbardziej zadbanymi kobietami były Arabki. Właśnie te kobiety mogły robić makijaże czy upiększać swoje włosy poprzez koloryzację.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat