Jesienne gubienie... włosów

Problem z wypadaniem włosów jesienią.
Jesienią drzewa gubią kolorowe liście, a my gubimy włosy. Czy da się temu zapobiec? Co może kryć się za nadmiernym wypadaniem włosów?

Na szczotce kłębek włosów, o prysznicu i poduszce nie ma co mówić, a kiedy przeczeszesz ręką swoją fryzurę... Koszmar! Od razu nachodzą nas czarne myśli w których łysiejemy, kupujemy peruki itp. Przyczyny wypadania włosów mogą być różne i często warto sprawdzić, choćby dla spokoju własnego sumienia, czy w badaniach nie pojawiły się jakieś odstępstwa od normy (zwłaszcza w przypadku hormonów). Jednak nie zawsze przyczyną wypadania włosów jest choroba. Zwłaszcza jesienią kiedy nasze organizmy są przemęczone i osłabione- włosy zaczynają wypadać nam ze wzmożoną siłą. Co wtedy zrobić? Oto kilka sposobów, które pomogą okiełznać niesforne pasma.

Czy to na pewno przesilenie?
Nim zbagatelizujemy problem warto zastanowić się nad różnorodnymi przyczynami. Wypadanie włosów często jest problemem kobiet w ciąży i kobiet, które urodziły dziecko. Taki obrót sprawy jest spowodowany zmianą poziomu estrogenu w ich organizmie. Kolejnym powodem mogą być geny. Warto się zastanowić czy nie mieliśmy w rodzinie kogoś o szczególnie przerzedzonej czuprynie. Nasilone objawy mogą pojawić się w wieku około-menopauzalnym lub podczas przedłużającego się stanu stresu. Aby wykluczyć tę przyczynę powinno się wykonać trichoskopię. Innym powodem może być łysienie telogenowe lub choroby tarczycy.

Jesienne gubienie włosów
Na ogół tracimy około 50 włosów dziennie. Jesienią norma zwiększa się do 100. Jeśli nasze jesienne porządki na głowie nie trwają zbyt długo i nie są zbyt obfite- to nie mamy czym się martwić. Problem pojawia się kiedy wypadanie włosów przedłuża się w czasie lub zaczyna się nasilać. Warto wtedy wprowadzić kilka zmian podczas dbania o kosmyki i oczywiście skorzystać ze starych, sprawdzonych przepisów babci. Stosując się do wszystkich zaleceń powinnyśmy móc cieszyć się piękną czupryną jeszcze przez długi czas.

Czas na zmiany
Przede wszystkim zaczynamy od środka. W tym celu musimy koniecznie wzbogacić swoją dietę o mikroelementy, nienasycone kwasy tłuszczowe, cynk i witaminy. Warto wprowadzić do jadłospisu dodatkowe porcje warzyw i owoców, a także ryby, pestki z dyni, słonecznika, oliwę z oliwek czy same oliwki. Pomocny będzie też olej z wiesiołka czy napary z pokrzywy, które można stosować zarówno do picia jak i do płukania włosów. Kolejną zmianą jest skrócenie włosów o kilka centymetrów- nie jest to koniecznością, ale często pomaga zniszczonym i pozbawionym życia pasemkom. Odstawiamy w kąt suszarki, lokówki i prostownice. Jeśli nie jest to konieczne, to pozwólmy włosom chwilę od nich odpocząć, a w zamian za to zaoferujmy sobie kilkuminutowy, codzienny masaż skóry głowy.

Co z pielęgnacją?
Szampony, odżywki, maski itp. muszą być dopasowane do typu skóry głowy. Innych specyfików potrzebują osoby z wrażliwą skórą, innych z suchymi lub przetłuszczającymi się włosami. Warto sięgnąć po buteleczki wzbogacone w naturalne składniki lub zajrzeć do apteki i poprosić o wzmacniające eliksiry. Jeśli już będziemy zasięgać rady farmakologicznej, to możemy skorzystać z szerokiej gamy tabletek, których głównym składnikiem jest skrzyp. Poza zastosowaniem się do tych porad warto również zajrzeć do własnych półek i lodówek, ponieważ kryje się tam magiczna ilość wzmacniających składników.

Z przepisów babci
Najsłynniejsza jest chyba babcina maseczka z żółtka. W zależności od długości włosów będzie nam potrzebne jedno lub dwa żółtka, odrobina oliwy z oliwek i opcjonalnie kilka kropel cytryny. Podczas przygotowania składników należy dokładnie zdjąć błonkę z żółtka, aby po zabiegu nie wyciągać z włosów resztek nieestetycznie wyglądającego białka. Wszystkie składniki mieszamy w miseczce i wcieramy w skórę głowy oraz włosy. Tak upiększone musimy odczekać około pół godziny. W celu lepszego działania możemy owinąć włosy folią lub czepkiem. Następnie spłukujemy maseczkę. Zabieg należy powtarzać przynajmniej raz w tygodniu.

Domowy ratunek
Babcie często używały również nafty kosmetycznej (dostępna w aptekach), którą należało wetrzeć w skórę głowy i opcjonalnie włosy (jeśli chcemy by bardziej błyszczały). Nafta ma pozostać na głowie około 20 minut, potem warto dwukrotnie umyć włosy, aby dokładnie spłukać specyfik. Zabieg należy powtarzać przed każdym myciem. Do codziennej pielęgnacji warto również włączyć płukanki z pokrzywy. Napar z pokrzywy możemy stosować również jako spray po umyciu włosów. Kolejnym pomocnym składnikiem będą drożdże, zwłaszcza piwowarskie. Utarte z odrobiną mleka lub wody nakładamy na skórę głowy i odczekujemy 15 minut, następnie dokładnie spłukujemy.

Jak widać sposobów na wypadanie włosów jest mnóstwo. Warto również zainwestować w szczotkę z naturalnego włosia, dzięki której nie będziemy wyrywać i łamać swoich pięknych włosów. Można także podpytać mamę lub babcię jak radziły sobie z podobnymi problemami, w końcu doświadczenie jest skarbnicą wiedzy.

Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat