Koncert Behemotha, Dimmu Borgir i Dark Funeral w Spodku - relacja

Relacja z koncertu Behemotha, Dimmu Borgir i Dark Funeral w Spodku.
Metalowo-infernalna uczta dla uszu i oczu.

Latami żyłam w przekonaniu, że koncerty to nie moja bajka, jednak ostatnio dałam szansę paru rzeczom czy aktywnościom, o których myślałam podobnie i bardzo się zdziwiłam. Stąd, gdy dwa z moich ulubionych zespołów miały grać niedaleko mnie, uznałam, że dam się namówić i wybiorę się na koncert grany w ramach trasy „In League With Satan” w katowickim Spodku. Czy było warto?

„In League with Satan” to wspólna europejska trasa koncertowa polskiego Behemotha i norweskiego Dimmu Borgir. Zespoły promowały najnowsze wydawnictwa: Behemoth EP „I, Scvlptor”, a Dimmu Borgir album „Grand Serpent Rising”. Jako support zagrał Dark Funeral ze Szwecji.

Przede wszystkim należy pochwalić nagłośnienie, a co za tym idzie, to, jak dźwięk rozchodził się po hali Spodka. Mimo że siedziałam daleko od sceny, wszystko było świetnie słyszalne, a także wyczuwalne. Muzykę realnie, fizycznie było czuć. Dźwiękowcy naprawdę się postarali.

Dark Funeral przywitał publikę najbardziej klasycznym black metalem, tnącym niczym przenikliwy mróz dalekiej północy, z której pochodzi kapela. Chciałoby się napisać, że to czysty przykład gatunku, gdyby nie jego specyficznie „brudne” brzmienie. Początkowo nie byłam przekonana, czy tak typowo blackmetalowy support nie będzie nadmiernie kontrastował z kolejnymi zespołami, ale po wysłuchaniu pięciu utworów uznałam, że chętnie posłuchałabym ich dłużej niż przez około 30 minut. Występ opierał się na szybkiej, miejscami wręcz dzikiej perkusji, wysokich tonach gitar i popisowo wrzaskliwym, choć pozbawionym przesady wokalu. Członkowie zespołu wyglądali, jak należy, czyli typowo dla gatunku, a przy tym swobodnie i bez przesady. Widać było, że dobrze czują się na scenie i mają świetny kontakt z publicznością. Kolorowe światła idealnie podbijały mocne, szybkie dźwięki.

Dimmu Borgir weszli z mocnym uderzeniem, błyskawicznie pokazując klasę i profesjonalizm. Choć na przestrzeni lat zmienił się skład, a muzyka zespołu ewoluowała, muzycy postawili na przekrojowe spojrzenie na dyskografię, prezentując różne etapy kariery, w tym materiał z najnowszego albumu „Grand Serpent Rising”. Chyba przy każdym utworze miałam ciarki. Zgranie perkusji, gitar i wokalu zapewniło odpowiednią ciężkość, przełamywaną symfonicznymi fragmentami. To właśnie kontrast pomiędzy brutalnością a podniosłością nadaje muzyce Dimmu Borgir charakterystyczny rozmach. Shagrath ze swoim specyficznym głosem i intonacją, Silenoz przekładający niespożytą energię na gitarowe partie oraz Dariusz „Daray” Brzozowski wynoszący grę na perkusji na zupełnie inny poziom zagrali tak, że nawet szukając na siłę, nie miałabym się do czego przyczepić. Trochę żałowałam jedynie, że zespół zagrał o ok. 15 minut krócej, niż wynikało z harmonogramu. Z przyjemnością posłuchałabym jeszcze kilku utworów. Na otarcie łez pozostało kilka zdań Daraya skierowanych do publiczności po polsku, czyli swojski akcent w tym norweskim, symfoniczno-blackmetalowym spektaklu. Muzykę zwieńczyła gra świateł i ognia podkreślających cięższe, bardziej dynamiczne i wzniosłe momenty.

Behemoth, a więc zespół, na który czekałam najbardziej, utrzymał wysoki poziom. Choć trzynaście zagranych utworów było rozmaitych, wszystkie wpisywały się w kierunek, w którym grupa konsekwentnie podąża od kilku lat. Czasy bardziej garażowego brzmienia wydają się już za nią; Behemoth rozgościł się w klimacie podniosłym i artystycznym. Mnie to porwało, więc delektowałam się niemal hipnotyczną atmosferą.

Perkusja Inferna była ciężka i dosadna, niczym wybijana wprost z czeluści piekielnych, a przy tym niezwykle precyzyjna. Seth dokładał gęste, potężne riffy, natomiast Orion spinał całość mocnym basem, nadając kompozycjom głębi. Każdy z muzyków wnosił coś własnego, a jednocześnie wszystko działało jak doskonale naoliwiona maszyna. Wokal Nergala wieńczył te elementy, łącząc w sobie moc, ciężar i pierwotną agresję, które wprost uwielbiam. Podoba mi się, jak Nergal buduje napięcie, swobodnie przechodząc od wokalnej furii do niemal rytualnej ekspresji.

Warstwa wizualna może i była momentami nieco powtarzalna, ale buchającego, iście piekielnego ognia trudno mieć dość. Na płomieniach w różnych miejscach sceny się nie skończyło. W pewnym momencie światło zgasło, by po chwili oświetlić Nergala z miotaczami ognia. Widać było, że jest w swoim żywiole, jeśli chodzi o wyszukane przebrania i teatralną oprawę. Może nie był to najbardziej widowiskowy koncert Behemotha, ale i tak stanowił metalowo-infernalną ucztę dla uszu i oczu. Zespół miał świetny kontakt z publicznością. Muzycy wydawali się swobodni i choć Nergal niewątpliwie pozostaje liderem formacji, reszta nie została w jego cieniu. Orion często podchodził do fanów, skracając dystans między sceną a publicznością.

Szczególnym momentem wieczoru okazało się „In League with Satan” z repertuaru Venom, wykonane przez Behemotha z gościnnym udziałem Shagratha, wokalisty Dimmu Borgir. Wybór utworu był wyjątkowo trafny, bo to klasyk doskonale wpisujący się w klimat całej trasy noszącej ten sam tytuł. Wspólne wykonanie stanowiło ukłon w stronę korzeni gatunku i spotkanie dwóch charakterystycznych wokalnych osobowości, co nadało utworowi nowy ton.

I zespołom, i fanom życzę jak najwięcej tak dobrze zrealizowanych, satysfakcjonujących koncertów. Mam wrażenie, że występy tej klasy mogę polecić nawet osobom, które na co dzień nie słuchają tak ciężkiej muzyki. Oczywiście jestem zachwycona jako fanka, ale na takie koncerty nie umiem nie patrzeć również pod kątem recenzenckim. Liczą się dla mnie nie tylko emocje, lecz także nagłośnienie, zgranie muzyków, sceniczna swoboda i oprawa wizualna.

Każdy z trzech zespołów zaprezentował inne oblicze metalu, a wszystkie występy złożyły się na wieczór pełen dramaturgii i niepowtarzalnego klimatu. I nawet siląc się na obiektywizm, na usta – czy raczej na klawiaturę – ciśnie mi się jedno słowo: wow!

Kinga Żukowska

Behemoth, Dimmu Borgir, Dark Funeral, trasa „In League with Satan”, Katowice, 25.10.2026.



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat