Lalka „rodzi” dziecko w worku owodniowym. Nowa zabawka ZURU szokuje rodziców

Lalka ZURU My Mini Mom & Baby Surprise pozwala dziecku wyjąć niemowlę z przezroczystego „worka owodniowego”. Realistyczna zabawka wywołała ogromne emocje i dyskusję rodziców.
Ciężarny brzuch można zdjąć, ze środka wyjąć przezroczysty, miękki „worek owodniowy”, a następnie wycisnąć z niego maleńkie dziecko razem ze śluzowatą substancją. Brzmi jak model edukacyjny dla przyszłych położnych? Nic podobnego. To nowa lalka przeznaczona dla dzieci od 3. roku życia. My Mini Mom & Baby Surprise firmy ZURU wywołała w sieci prawdziwą burzę. Jedni widzą w niej ciekawy sposób oswajania tematu narodzin, inni pytają: czy producenci z realizmem nie poszli o krok za daleko?

Lalki, którymi dzieci mogą bawić się w mamę, tatę czy opiekę nad niemowlęciem, nie są niczym nowym. ZURU postanowiło jednak przenieść zabawę na zupełnie inny poziom.

My Mini Mom & Baby Surprise przedstawia kobietę w ciąży. Pod ubraniem lalki znajduje się zdejmowany brzuch, a w jego wnętrzu ukryto maleńkie dziecko. Producent opisuje zabawkę jako możliwość doświadczenia zabawy związanej z pojawieniem się nowego członka rodziny.

Największe emocje wzbudza jednak sposób, w jaki dziecko pojawia się na świecie.

Najpierw brzuch, później „worek owodniowy”

Po zdjęciu fragmentu brzucha z wnętrza lalki można wyjąć miękki, przezroczysty element przypominający worek owodniowy. Znajduje się w nim maleńka figurka dziecka oraz przypominająca śluz substancja. Aby „urodzić” dziecko, trzeba ścisnąć worek i wypchnąć figurkę na zewnątrz.

To właśnie ten moment sprawił, że nagrania prezentujące zabawkę zaczęły błyskawicznie krążyć po mediach społecznościowych.

Brytyjska twórczyni Louise Boyce pokazała rozpakowywanie lalki i cały proces „porodu”. Jej reakcja była mieszanką zdziwienia, rozbawienia i niedowierzania. Materiał wywołał podobne emocje wśród komentujących.

Trudno się dziwić. To zdecydowanie bardziej dosłowne przedstawienie ciąży niż klasyczna zabawa lalką z doczepianym brzuszkiem.

Po porodzie wystarczy... odwrócić brzuch

Producent przewidział również, co stanie się z mamą po „narodzinach”. Element imitujący ciążowy brzuch można odwrócić, dzięki czemu lalka natychmiast odzyskuje płaski brzuch. Właśnie ten szczegół stał się przedmiotem wielu żartów w sieci, szczególnie ze strony kobiet, które same przechodziły poród i połóg.

Komentujący zwracali też uwagę, że sposób wydobywania dziecka bardziej przypomina bardzo umowną wersję cesarskiego cięcia niż poród naturalny. Jedna z komentujących położnych żartobliwie zauważyła, że nigdy nie spotkała się z cesarskim cięciem wykonywanym poprzez okrągły otwór w brzuchu.

Trudno więc traktować zabawkę jako wierny model anatomii człowieka. Zresztą producent nie przedstawia jej jako pomocy medycznej. Ma służyć przede wszystkim zabawie i tworzeniu historii związanych z opieką nad dzieckiem.

Zestaw nie kończy się na „porodzie”

Po wydobyciu dziecka zabawa ma być kontynuowana. W zestawie znajdują się między innymi becik, śliniak, pieluszka oraz kilka akcesoriów dla niemowlęcia. Producent przygotował trzy zestawy przedstawiające różne mamy i dzieci.

Zabawka jest oznaczona jako produkt dla dzieci od 3. roku życia. Ostrzeżenie wynika również z obecności małych elementów, które mogą stanowić zagrożenie dla młodszych dzieci.

I właśnie wskazanie tak młodego wieku dodatkowo podgrzewa dyskusję.

Edukacja czy przesadny realizm?

Reakcje na zabawkę pokazują, jak bardzo różne może być podejście dorosłych do dziecięcej zabawy.

Z jednej strony pojawiają się głosy, że ciąża i narodziny są naturalną częścią życia. Dzieci, szczególnie te oczekujące narodzin rodzeństwa, często pytają, skąd bierze się dziecko, dlaczego mama ma duży brzuch i co wydarzy się w szpitalu. Lalka może więc stać się punktem wyjścia do rozmowy prowadzonej językiem dopasowanym do wieku dziecka.

Z drugiej strony część internautów uważa realistyczny, wypełniony śluzem „worek owodniowy” za element niepotrzebny w zabawce przeznaczonej już dla trzylatków. W komentarzach pod viralowym nagraniem pojawiały się określenia zarówno „edukacyjna”, jak i „przerażająca”.

I prawdopodobnie właśnie na granicy tych dwóch interpretacji znajduje się źródło ogromnego zainteresowania produktem.

To nie jest zwykła lalka bobas

ZURU wcześniej rozwijało serię My Mini Baby, której głównym elementem są niewielkie, realistycznie wyglądające figurki niemowląt i akcesoria związane z opieką nad nimi. Firma promuje tę linię jako zabawki kolekcjonerskie oraz przeznaczone do zabawy w opiekowanie się dzieckiem.

My Mini Mom & Baby Surprise idzie jednak znacznie dalej. Dziecko nie pojawia się po prostu w pudełku obok mamy. Producent uczynił sam moment jego „narodzin” najważniejszym elementem zabawy.

To także świetnie wpisuje się w popularny na rynku zabawek mechanizm niespodzianki. Dziecko ma nie tylko dostać lalkę, ale również coś otworzyć, odkryć i wyjąć ze środka.

Tym razem „niespodzianką” jest jednak niemowlę znajdujące się wewnątrz brzucha mamy.

Czy kupiłabyś taką lalkę swojemu dziecku?

To prawdopodobnie najlepsze pytanie, jakie można zadać po obejrzeniu nagrania.

Sama zabawa w ciążę, rodzinę czy opiekowanie się dzieckiem nie jest czymś niezwykłym. Kontrowersje wywołuje przede wszystkim stopień dosłowności, na jaki zdecydował się producent.

Jeszcze niedawno lalce wystarczył plastikowy bobas i butelka. Teraz mamy ciężarną mamę, zdejmowany brzuch, płód umieszczony w przezroczystym worku, śluz imitujący płyn znajdujący się wokół dziecka oraz możliwość przeprowadzenia własnej wersji porodu.

Jedni powiedzą: wreszcie zabawka pokazująca dzieciom, że dziecko przed narodzinami rozwija się w brzuchu mamy.

Inni odpowiedzą: trzyletnie dziecko naprawdę nie potrzebuje aż tak realistycznej symulacji.

Jedno jest pewne. My Mini Mom & Baby Surprise trudno pomylić z jakąkolwiek inną lalką stojącą na sklepowej półce.

A patrząc na reakcje w internecie, ZURU udało się osiągnąć coś jeszcze - stworzyć zabawkę, o której dyskutują przede wszystkim... dorośli.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat