Miała przejść operację kostki. Po przebudzeniu odkryła, że usunięto jej cztery zęby

17-letnia pacjentka miała przejść operację kostki, lecz przez pomyłkę usunięto jej cztery zęby mądrości. Klinika wszczęła dochodzenie, a rodzina domaga się wyjaśnienia, jak doszło do błędu.
17-letnia pacjentka zgłosiła się do francuskiej kliniki na zaplanowaną operację kostki. Gdy wybudziła się ze znieczulenia, mogła swobodnie poruszać stopą, ale w ustach miała opatrunki. Okazało się, że przez pomyłkę usunięto jej cztery zęby mądrości.

Do zdarzenia doszło 10 lipca 2026 roku w klinice Centre MCO Côte d’Opale w Saint-Martin-Boulogne na północy Francji. Siedemnastolatka od dłuższego czasu zmagała się z bólem stawu i miała przejść zaplanowany zabieg ortopedyczny. Zamiast na operację kostki trafiła jednak do chirurga stomatologicznego.

Matka upewniała się, czy lekarz przyszedł po jej córkę

Nastolatka pojawiła się w klinice razem z mamą. Według relacji kobiety lekarz podszedł do nich i niewyraźnie przekazał informacje dotyczące zabiegu. Matka miała zapytać, czy na pewno chodzi o jej córkę. Chirurg potwierdził i zabrał pacjentkę na salę operacyjną.

Niedługo później ten sam lekarz wrócił do poczekalni i poinformował kobietę, że doszło do błędu medycznego. Okazało się, że był chirurgiem stomatologicznym i właśnie usunął siedemnastolatce wszystkie cztery zęby mądrości, nazywane potocznie ósemkami.

Obudziła się z opatrunkami w ustach

Po wybudzeniu ze znieczulenia dziewczyna najpierw spróbowała poruszyć stopą. Zorientowała się wówczas, że planowanej operacji kostki nie wykonano. Chwilę później poczuła znajdujące się w jej ustach opatrunki.

Media informowały początkowo, że pacjentka „obudziła się bez zębów”. W rzeczywistości nie straciła całego uzębienia. Usunięto jej cztery zęby mądrości, których ekstrakcja miała zostać wykonana u innej pacjentki.

Według matki siedemnastolatka bardzo ciężko przeżyła zdarzenie. Miały pojawić się ataki lęku, problemy ze snem oraz obawa przed ponowną wizytą w szpitalu. Kobieta podkreślała również, że planowana operacja kostki nadal musi zostać wykonana.

Rodzina wskazuje na ryzyko związane ze znieczuleniem

Bliscy nastolatki zwracają uwagę, że konsekwencje pomyłki mogły być jeszcze poważniejsze. Matka pacjentki twierdzi, że zastosowane znieczulenie zostało przygotowane z myślą o innej osobie.

Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak publicznie wyników dochodzenia, które potwierdzałyby szczegóły dotyczące sposobu doboru leków ani wskazywały konkretną osobę odpowiedzialną za zdarzenie. Klinika uznała, że wypowiadanie się o indywidualnej odpowiedzialności pracowników byłoby przedwczesne.

Klinika wszczęła wewnętrzne dochodzenie

Przedstawiciele placówki potwierdzili, że doszło do wyjątkowej i głęboko godnej ubolewania sytuacji. Klinika wszczęła wewnętrzne postępowanie, które ma dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń i ustalić, jak mogło dojść do pomylenia pacjentek oraz zaplanowanych dla nich zabiegów.

Placówka zadeklarowała również, że jej priorytetem jest zdrowie nastolatki, zapewnienie jej odpowiedniego wsparcia oraz wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Rodzina złożyła skargę przeciwko klinice i oczekuje ustalenia odpowiedzialności.

Procedury mają zapobiegać takim pomyłkom

Przed rozpoczęciem operacji personel powinien potwierdzić między innymi tożsamość pacjenta, rodzaj zaplanowanego zabiegu, miejsce operacji oraz uzyskanie wymaganej zgody. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca także ponowne potwierdzenie nazwiska pacjenta, procedury i miejsca wykonania zabiegu przez cały zespół jeszcze przed rozpoczęciem operacji.

Francuski urząd Haute Autorité de Santé wskazuje, że lista kontrolna na sali operacyjnej służy krzyżowemu sprawdzeniu najważniejszych informacji przed zabiegiem, w jego trakcie i po zakończeniu. W przypadku niepełnoletnich pacjentów zaleca się również włączenie rodziców w potwierdzanie tożsamości dziecka, rodzaju operacji i miejsca jej wykonania.

Nie wiadomo jeszcze, które zabezpieczenia zawiodły w przypadku siedemnastolatki. Odpowiedź na to pytanie ma przynieść wewnętrzne dochodzenie prowadzone przez klinikę. Do czasu jego zakończenia nie można przesądzać, czy zawiniła pojedyncza osoba, obieg dokumentacji, organizacja pracy, czy kilka nakładających się na siebie błędów.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat