Valeyri to mała islandzka wioska rybacka, gdzie rytm dnia wyznaczają drobne rytuały, syreny statków i śmiech rozrabiających dzieci, a historie z życia sąsiadów układają się w zaskakujący wzór jak w kalejdoskopie.
Jest piątek, noc świętojańska, wieczorem odbędzie się koncert tutejszego Zespołu Tanecznego Óliego Glansa. Białego wina wystarczy, zupa rybna dojedzie w trakcie przyjęcia – będą pić, jeść, śpiewać i śmiać się na całego. Kata już wsiadła na rower, aby jeszcze chwilę poćwiczyć, nim zejdą się goście. W czasie dwuminutowego przejazdu przez osadę mija kolejnych sąsiadów, którzy zaludnią strony powieści.
Wieczorne wydarzenie, którym żyje lokalna społeczność, staje się pretekstem do opowieści o małym mieście, z jego siecią powiązań i wewnętrznych napięć, gdzie każdy każdego zna i trudniej uciec od przeszłości. Gdzie nikt na długo nie jest obcy, lecz nie staje się przez to swój. Gdzie małżeńskie problemy przestają być problemami wyłącznie małżonków. Gdzie wszyscy znają się od pokoleń, jednak nikt nie wie do końca, co kryje się w zakamarkach pamięci sąsiada.
W szesnastu powiązanych ze sobą opowieściach poznajemy bohaterów i przyglądamy się ich życiu tylko przez dwie, te same minuty. Tyle wystarczy, żeby poczuć codzienność ich życia, poznać ich nadzieje, smutki, prześladujące ich duchy przeszłości, skrywane uczucia, niespełnione marzenia i utracone miłości.
To będzie najpiękniejsza książka, jaką przeczytasz w tym roku.
W dorocznej przemowie z okazji dnia rybaka poeta Smyrill zauważa, że osada to świat w skorupce orzecha. Guðmundur Andri Thorsson z krótkich, intymnych obrazków z życia mieszkańców urokliwej nadmorskiej mieściny tworzy uniwersalny portret niewielkiej społeczności ze wszystkimi jej uwikłaniami. A wszystko to osadza w urzekającej poetyce islandzkiej gawędy.
Miasteczko wszystko o nas wie. Widzi wszystkie zmiany, przez jakie przechodzimy, widziało momenty naszego największego upodlenia podczas zabaw w Świetlicy i te dobre, spokojne momenty też. Słyszało wrzaski i westchnienia. Pamięta żółtą marynarkę, którą człowiek kiedyś nosił i czerwone spodnie, pamięta pierwszy kieliszek, pierwszego papierosa, pierwszy pocałunek. (fragment)
GUDMUNDUR ANDRI THORSSON, islandzki pisarz, wielokrotnie nagradzany prestiżowymi nagrodami literackimi za swoje powieści, w których w wyjątkowy sposób portretuje islandzkie społeczeństwo.
przekład: Jacek Godek
premiera: 19 kwietnia
Komentarze