I choć przysłowie mówi co innego, bardzo rzadko patrzymy na czubek własnego… nosa!
Pierwsze miesiące życia to czas, gdy naszym przewodnikiem stają się zmysły. Oswajamy się ze wzrokiem, słuchem, smakiem, powonieniem, dotykiem. Kiedy już nam się to uda i przestaniemy uznawać odbiór świata za niezwykły, dziwny i nowy, zaczynamy powoli zapominać, jak wiele zawdzięczamy naszym receptorom. Po wielu latach nie zdajemy sobie już sprawy, dlaczego właśnie ten konkretny przedmiot zwrócił naszą uwagę, dlaczego obejrzeliśmy się za tą szczególną osobą lub dlaczego po raz trzeci pod rząd kupujemy te same perfumy. I o ile po dłuższym zastanowieniu się potrafimy wytłumaczyć nasze wybory wizualne lub upodobania dźwiękowe, zapach pozostaje w znacznej części tajemnicą.
Książka Beaty Hoffmann pt. „Perfumy. Uwarunkowania kulturowo-społeczne” to praca naukowa z zakresu socjologii, która dogłębnie porusza aspekt zapachu w życiu człowieka. Autorka zdecydowała się poświęcić zmysłowi powonienia wiele uwagi, gdyż zauważyła pewne braki w literaturze naukowej. Węchem kierujemy się każdego dnia – gdy poznajemy ludzi lub gotujemy obiad, ale także podczas sytuacji zagrożenia, by ustrzec się przed niebezpieczeństwem. Nikt jednak nie podjął się zbadania genezy kulturowej, społecznej i biologicznej zapachu i jego odbioru. Węch pozostał zmysłem niedocenionym, tajemniczym, zapomnianym. Nie jest to niczym dziwnym, z racji, iż kraje rozwinięte są społecznościami audiowizualnymi. Beata Hoffmann postanowiła jednak przerwać milczenie, sięgnąć do korzeni i opisać to, co do tej pory było pomijane. Zrobiła to ciekawie, dokładnie i rzetelnie. Jednym słowem – naukowo.
„Perfumy. Uwarunkowania kulturowo-społeczne” to pozycja przydatna jako literatura przedmiotu przy pisaniu własnej pracy zaliczeniowej, licencjackiej czy nawet magisterskiej. Nie jest lekka i nie posiada fabuły, jak beletrystyka, zatem nie sprawdzi się jako przedmiot rozrywki czy odprężenia. Jest jednak na tyle frapująca i uświadamia rzeczy, które gdzieś tam w głębi siebie doskonale wiemy, że naprawdę warto po nią sięgnąć. Do tego zawiera parę ciekawostek i informacji dotyczących innych kultur, które nie tylko podniosą poziom własnej erudycji, ale być może zachęcą do dalszych poszukiwań i rozszerzania wiedzy. Ciekawym pomysłem będzie np. zestawieniem jej z „Pachnidłem” Patricka Süskinda. Kto wie, być może to właśnie któraś z was zainspiruje się tym pomysłem i zostanie autorką kolejnej pracy doceniającej znaczenie zapachu oraz węchu w życiu człowieka? A może nawet pójdzie o krok dalej analizując inne, równie ważne, ale także zapomniane zmysły? W końcu mamy ich w zanadrzu jeszcze kilka.
Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)
Beata Hoffmann, „Perfumy. Uwarunkowania kulturowo-społeczne”, Impuls, Kraków 2013
Komentarze