Jak przekazała prokuratura, ciało dziecka zostało ujawnione w oczku wodnym znajdującym się na terenie placówki. Zwłoki malucha miały zostać zauważone przez osoby przebywające w klubie dziecięcym. Natychmiast podjęto reanimację, którą następnie przejęli funkcjonariusze policji. Mimo wysiłków życia dziecka nie udało się uratować.
Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że wstępne oględziny nie wykazały obrażeń, które mogłyby mieć bezpośredni związek ze zgonem. Prokuratura podkreśla jednak, że postępowanie nadal trwa, a przyczyny i okoliczności tragedii będą dopiero szczegółowo wyjaśniane.
W związku ze sprawą zatrzymano dwie kobiety, opiekunki pracujące w placówce. Obecnie trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, a także gromadzona jest dokumentacja dotycząca funkcjonowania klubu dziecięcego. Śledczy analizują zebrany materiał pod kątem dalszych decyzji wobec zatrzymanych kobiet.
Prokuratura ma 48 godzin na wykonanie najpilniejszych czynności i podjęcie decyzji, czy zgromadzony materiał daje podstawy do przedstawienia zarzutów. Jeśli tak się stanie, kobiety usłyszą zarzuty. Jeśli nie, mogą zostać przesłuchane w charakterze świadków i zwolnione. Śledczy zaznaczają jednak, że nie wyklucza to zmiany ich statusu na późniejszym etapie postępowania.
Tragedia w Ząbkach wywołała ogromne poruszenie wśród rodziców i opinii publicznej. Sprawa rodzi pytania o bezpieczeństwo najmłodszych dzieci w placówkach opiekuńczych, nadzór nad terenem, procedury reagowania oraz liczbę opiekunów odpowiedzialnych za grupę.
Na tym etapie najważniejsze pozostaje ustalenie faktów. Prokuratura apeluje o ostrożność w formułowaniu ocen i niewyciąganie pochopnych wniosków przed zakończeniem czynności. Kolejne informacje mają zostać przekazane po analizie zgromadzonych dowodów.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze