Blisko stu motocyklistów odwiedzających miejsca kaźni i pochówku Polaków na Kresach Wschodnich, jak również miejsca ważne w historii naszej ojczyzny, m.in. Wilno (Cmentarz na Rossie i Ostra Brama), Katyń, Smoleńsk, Miednoje, Ostaszków.
Rajd katyński. Twardziele z Polską w sercach to napisana z werwą żywa opowieść o motocyklistach – ludziach z krwi i kości. Publikacja zawiera relacje z wizyt zarówno w miejscach pamięci, jak i wzruszające opisy odwiedzin u Polaków żyjących na Wschodzie. Ważnym elementem Rajdu jest jego działalność charytatywna. Książka jest debiutem pisarskim Katarzyny Wróblewskiej, wielokrotnej uczestniczki rajdu oraz komandor jednej z edycji.
Żelaznaja żopa w słowniku rosyjskich motocyklistów, to ktoś, kto wsiada na motocykl i przejeżdża tysiące kilometrów w ekstremalnie krótkim czasie. Żelaznaju żopu od patrioty różni: cel.
Pierwszy swój rajd przejechałam maszyną Suzuki Intruder C 1800 R. Motocykl, bagaże, kierowca i pasażer – w sumie ponad 640 kilogramów. Wtedy się nauczyłam, że enduro, to nie motocykl, tylko styl jazdy. Na następne dwa rajdy wybrałam się motocyklem turystycznym – BMW R 1100 RT. Bardzo zwinny, łatwy w prowadzeniu i po wzmocnieniu ramy wręcz pancerny. Bo prawda jest bezlitosna: do rajdu przygotować się nie da.
Jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez codziennej porannej kąpieli albo wygodnego łóżeczka, to na rajdzie raczej się umęczysz. Najczęściej warunki są polowe, harcerskie. Powiedzmy uczciwie: z tego bardzo starego harcerstwa…- pisze Katarzyna Wróblewska.
Pomysłodawcą i twórcą rajdu był Wiktor Węgrzyn, który w 2000 roku zaproponował wyprawę motocyklową do miejsc związanych ze zbrodnią katyńską.
Od tego czasu w siedemnastu dotychczasowych edycjach Rajdu Katyńskiego uczestniczyło już prawie siedemset pięćdziesiąt osób. Trasa rajdu w każdym roku jest nieco inna, lecz zawsze obejmuje miejsca związane ze zbrodnią katyńską i historią Polski na Kresach Wschodnich, a także kontakt z Polakami mieszkającymi na tych terenach.
Trasa standardowa rajdu to: Warszawa – Ossów – Radzymin – Sokołów Podlaski – Drohiczyn – Bielsk Podlaski – Białystok – Sokółka – Giby – Kopciowo – Wilno (Ostra Brama) – Powiewiórka – Zułów – Dyneburg – Raipole – Katyń – Smoleńsk – Moskwa – Twer – Miednoje – Ostaszków – Kozielsk – Briańsk – Kijów-Bykownia – Żytomierz – Berdyczów – Winnica – Latyczów – Chmielnicki – Pisarówka – Kamieniec Podolski – Chocim – Rarańcza – Czerniowce – Jazłowiec – Trembowla – Krzemieniec – Kostiuchnówka – Przebraże – Olesko – Złoczów – Brody – Podkamień – Huta Pieniacka – Zadwórze – Malechów – Lwów – Żółkiew – Rawa Ruska – Warszawa.
Zapraszamy do lektury.
Fragmenty książki: Rajd katyński. Twardziele z Polską w sercach.
(…) Rozdział: Wzruszenie to męska rzecz.
Warta żołnierska przy mauzoleum stała nieprzerwanie do 18 września 1939 roku, to jest do momentu wkroczenia Armii Czerwonej do Wilna. Wartownicy, mimo grożącego im niebezpieczeństwa nie opuścili posterunku. Zostali zabici serią z karabinu maszynowego jednego z sowieckich czołgów. Wilnianie pogrzebali wiernych wartowników obok kwater z 1919 roku.
Podczas naszych uroczystości Na Rossie, oprócz śpiewania hymnu, zapalania zniczy i składania wieńca, zawsze wystawiamy motocyklową wartę honorową. Pamiętam wspomnienia jednego z uczestników rajdu, który opowiadał swoje wrażenia, kiedy miał zaszczyt być powołany do służby wartowniczej przy mauzoleum. Wspominał, że kiedy wieczorem dotarliśmy na Rosse, był już dosyć zmęczony po całym dniu jazdy, pełnym wydarzeń i wzruszeń. Stanął na warcie, ale nie czuł się dobrze. Nogi go bolały, ogarniała senność i najchętniej „dałby już na spocznij”.
W tym momencie usłyszał, jak historyk rajdu opowiada historię wartowników, którzy w 1939 roku zginęli w tym miejscu, pełniąc służbę do końca… Zestawienie zmęczenia z ofiarą z życia spowodowało u niego nadzwyczajną mobilizację, zaczerpnął jakieś nowe, rezerwowe siły. Niewygodne motocyklowe buty nagle przestały uwierać. Poczucie godności pełnionej warty wypełniło jego serce. Wyprostował się i wytrwał, ile było trzeba.
Od kilku rajdów, nocując w Wilnie, zatrzymujemy się w polskim progimnazjum im. św. Jana Pawła II. Dyrektorem szkoły jest Pani Janina Wysocka, bardzo zaprzyjaźniona z nami, fantastyczna osoba. Wita nas zawsze wraz z uczniami chlebem i solą. Chleb Pani Janina wypieka dla nas sama. Pyszny wileński z ziarnami. Dzielnie znosi nasz najazd i oddaje podwoje swojej szkoły w nasze władanie czasem na jedną noc, czasem na dwie. Szkoła ma obecnie około tysiąca uczniów. Wykładowym językiem jest polski.
W związku ze swoim chrześcijańskim charakterem, przyjętą misją i wysokim poziomem nauczania jest oblegana przez wilnian. Nawet czysto litewskie rodziny chcą posyłać dzieci właśnie do tej szkoły. Co roku staramy się zawieźć do szkoły jakieś pomoce naukowe, artykuły szkolne i sportowe. Wszystko, co może być w jakiś sposób użyteczne.
O autorze: Katarzyna Wróblewska
Zapalona motocyklistka, w „cywilu” właścicielka kancelarii finansowej. Ukończyła 10 Rajdów, jeden raz pełniła rolę komandora i raz komandora trasy standard. Autorska relacja z rajdów jest jej debiutem książkowym.
„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury”
Autor: Katarzyna Wróblewska
premiera: 31.08.2018
cena okładkowa: 39,90 zł
ISBN: 978-83-950193-8-8
360 stron
Komentarze