Historia dotyczy Amandy Foster z Kentucky w USA. Kobieta w 2025 roku była w zaawansowanej ciąży z synem Kylerem. Podczas wcześniejszych badań lekarze zwrócili uwagę na możliwą nieprawidłowość w obrębie serca dziecka, w pobliżu aorty. Foster opowiadała później, że przed kolejnymi wizytami modliła się o zdrowie syna i prosiła Boga, aby „trzymał nad nim swoją rękę”
Podczas badania wykonywanego około 32. tygodnia ciąży powstał obraz, który szybko stał się internetową sensacją. Obok głowy dziecka znajduje się struktura niezwykle przypominająca dużą ludzką dłoń.
Co ciekawe, według relacji Amandy to nie ona zauważyła ją jako pierwsza. Jej córka Bailey miała spojrzeć na obraz i zapytać: „Czyja to ręka?”. Dla ciężarnej, która przed badaniami modliła się właśnie o to, aby Bóg „trzymał rękę” nad jej dzieckiem, podobieństwo miało ogromne znaczenie emocjonalne.
Zdjęcie opublikowane w mediach społecznościowych błyskawicznie zaczęło być określane jako „Hand of God”, czyli „Ręka Boga”.
Historia zrobiła się jeszcze bardziej niezwykła za sprawą informacji dotyczących zdrowia dziecka. Foster twierdziła, że podczas kolejnej konsultacji specjalistycznej wcześniej zauważonej nieprawidłowości serca już nie stwierdzono. Kobieta i jej rodzina odebrali to jako odpowiedź na swoje modlitwy.
Późniejsze publikacje podawały, że chłopiec urodził się zdrowy. W sierpniu 2026 roku historia ponownie zaczęła masowo krążyć w mediach społecznościowych, mimo że samo niezwykłe zdjęcie pochodzi z 2025 roku.
Tutaj historia staje się znacznie mniej nadprzyrodzona.
Obrazy wykonywane podczas USG 3D nie są fotografiami w klasycznym znaczeniu. Powstają poprzez komputerowe przetworzenie danych z badania ultrasonograficznego. Pozycja płodu, ruch, cienie, nakładające się struktury czy ustawienia urządzenia mogą powodować powstawanie bardzo nietypowych kształtów.
Badania dotyczące prenatalnego USG 3D potwierdzają, że w takich obrazach występują między innymi artefakty powodowane ruchem płodu, cieniem akustycznym czy nakładaniem się struktur
Ginekolożka Jennifer Lincoln, komentując viralowe zdjęcie, oceniła, że widoczna „dłoń” jest najprawdopodobniej właśnie artefaktem ultrasonograficznym. Innym zjawiskiem mogącym wpływać na sposób odbierania obrazu jest pareidolia, czyli naturalna skłonność ludzkiego mózgu do dostrzegania znajomych kształtów, na przykład twarzy lub postaci, w przypadkowych strukturach
To jeden z elementów, które pojawiły się dopiero w kolejnych viralowych filmach i memach. W dostępnych relacjach dotyczących Amandy Foster nie ma potwierdzenia, że lekarze mieli „zaniemówić”, „stracić oddech” czy uznać obraz za cud.
Prawdziwa historia jest więc nieco inna niż jej najbardziej sensacyjne wersje.
Zdjęcie rzeczywiście istnieje. Rzeczywiście przedstawia obraz przypominający dużą dłoń przy głowie płodu. Matka dziecka rzeczywiście wcześniej modliła się, prosząc Boga o ochronę syna, a według jej relacji wcześniejsze obawy dotyczące serca nie potwierdziły się podczas późniejszej konsultacji. Jednak nauka nie daje podstaw, by uznać tajemniczy kształt za prawdziwą rękę.
Dla Amandy Foster fotografia pozostaje wyjątkowym symbolem jej wiary i trudnej drogi przez ciążę. Dla specjalistów jest przykładem tego, jak zaskakujące obrazy potrafi stworzyć ultrasonografia. A dla internetu stała się idealną historią do opowiedzenia jednym zdaniem: „Ręka Boga pojawiła się na USG”.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze