Spośród 31 powieści napisanych podczas trwającej pięć dekad kariery sam pisarz najbardziej upodobał sobie TEATR SABATA
Uhonorowany National Book Award (1995) Teatr Sabata Philipa Rotha rozpoczyna się od erotycznego ultimatum, które po trzynastu latach luźnego związku 52-letnia Drenka Balich, stawia swojemu 64-letniemu konkubentowi. Mickey Sabat jest starym, przegranym kawalerem, hedonistą, miłośnikiem kobiet, nie stroni od towarzyskich skandali i wytrwale broni własnego, trudnego do powszechnego zaakceptowania kodeksu moralno-obyczajowego. Czy potrafi się zmienić dla jednej kobiety?
Spośród 31 książek napisanych w ponad 50-letniej karierze, Philip Roth szczególnym uczuciem darzy właśnie Teatr Sabata: „Wiele osób jej nienawidzi, ale to nie jest powód, dla którego ją lubię. Jest w niej dużo wolności. A tego szukasz jako pisarz, kiedy pracujesz. Poszukujesz swojej własnej wolności. Aby wyzbyć się zahamowań, sięgnąć w głąb pamięci, swych doświadczeń i życia, po czym odkryć prozę, która przekona czytelnika”.
W 1997 roku Philip Roth (© Nancy Crampton) otrzymał nagrodę Pulitzera za powieść Amerykańska sielanka. W 1998 został w Białym Domu uhonorowany odznaczeniem National Medal of Arts, a w 2002 najwyższym wyróżnieniem Amerykańskiej Akademii Sztuk Pięknych i Literatury – Gold Medal in Fiction, wcześniej przyznanego takim pisarzom jak m.in. John Dos Passos, William Faulkner i Saul Bellow. Roth dwukrotnie otrzymał National Book Award, w 1960 za swą pierwszą książkę, Goodbye, Columbus, i w 1996 za Teatr Sabata. Również dwukrotnie przyznano mu National Book Critics Circle Award i aż trzy razy PEN/Faulkner Award. W 2005 roku książka Spisek przeciwko Ameryce została wyróżniona nagrodą Amerykańskiego Stowarzyszenia Historyków jako „wybitna powieść historyczna o tematyce amerykańskiej wydana w sezonie 2003–2004”, a także nagrodą imienia W.H. Smitha jako Najlepsza Książka Roku, już po raz drugi, jako pierwszemu pisarzowi w czterdziestosześcioletniej historii tej nagrody.
W 2005 roku Roth został trzecim żyjącym pisarzem amerykańskim, którego dorobek opublikowano w prestiżowej serii Library of America. W kolejnych latach otrzymał nagrody PEN/Nabokov Award (2006) i PEN/Bellow Award (2007). W roku 2011 w Białym Domu odebrał National Humanities Medal a także został czwartym laureatem nagrody Man Booker International Prize. W 2012 uhonorowano go najwyższym wyróżnieniem hiszpańskim – nagrodą Księcia Asturii, a w 2013 otrzymał najwyższe odznaczenie francuskie, Order Komandora Legii Honorowej.
DO TEJ PORY NAKŁADEM WYDAWNICTWA LITERACKIEGO UKAZAŁY SIĘ:
W PRZYGOTOWANIU NA ROK 2017:
Albo przestajesz pieprzyć się z innymi, albo między nami skończone.
Tak brzmiało ultimatum, nie mieszczące się w oszalałej głowie, stuprocentowo nieprzewidywalne ultimatum, jakie pięćdziesięciodwuletnia i zalana łzami kochanka postawiła sześćdziesięcioczteroletniemu kochankowi w kolejną rocznicę związku, który przetrwał — z całą swoją niewiarygodną frywolnością i w nie mniej zdumiewający sposób zachowaną tajemnicą — przez lat trzynaście. I w takiej chwili, gdy opadał przypływ hormonów, powiększała się prostata, z perspektywą najwyżej kilku lat coraz bardziej zawodnej potencji — i przy niewielu więcej latach życia — w obliczu zbliżającego się końca wszystkiego, w takiej oto chwili przykazywano mu, pod groźbą utracenia kobiety, wywrócić się na nice, zmienić się do niepoznaki.
Ona nazywała się Drenka Balich i była powszechnie znaną i lubianą towarzyszką życia i pracy właściciela miejscowego motelu; szanowano ją za serdeczność, której nie szczędziła wszystkim gościom, za ciepłą, matczyną życzliwość w stosunku zarówno do odwiedzających motel dzieci, ludzi starych, jak i dziewcząt z okolicy, które sprzątały pokoje i podawały do stołów; on był zapoznanym lalkarzem Mickeyem Sabatem — niskim, przysadzistym, białobrodym mężczyzną o drażniącym spojrzeniu zielonych oczu i boleśnie powykręcanych przez artretyzm palcach. Gdyby jakieś trzydzieści lat temu, kiedy nikt jeszcze nie słyszał o Ulicy Sezamkowej, nie odmówił Jimowi Hensonowi, który zaprosił go na obiad w lokalu na Upper East Side i zachęcał do współpracy ze swoją cztero- czy pięcioosobową paczką, gdyby więc nie to, mógłby przez wszystkie te lata siedzieć we wnętrzu Wielkiego Ptaka. I na miejscu Carolla Spinneya znalazłby się Sabat, to na cześć Sabata umieszczono by gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sławy, to Sabat pojechałby do Chin z Bobem Hope’em — o tym przynajmniej z rozkoszą przypominała mu żona, Roseanna, w czasach gdy jeszcze zalewała się w trupa z dwóch niepodważalnych powodów: przez wszystko, co się nie zdarzyło, i wszystko, co nastąpiło. Po Sabacie spływało to jak woda po gęsi, bo w Ptaku nie zaznałby więcej szczęścia niż w Roseannie. W 1989, gdy najadł się wstydu po ujawnieniu, iż molestował seksualnie młodszą o czterdzieści lat dziewczynę, Roseannę trzeba było zamknąć na miesiąc w zakładzie psychiatrycznym, gdyż wskutek związanego ze skandalem upokorzenia przeżyła alkoholowe załamanie nerwowe.
Philip Roth, Teatr Sabata, przeł. Jacek Spólny
przeł. Jacek Spólny
premiera: 20 kwietnia
Komentarze