Kontrola została przeprowadzona 27 maja, tydzień po zdarzeniu, na wniosek wiceministry rodziny Aleksandry Gajewskiej. Jej wyniki zostały przekazane przez burmistrz Ząbek Małgorzatę Zyśk do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Inspektorzy sprawdzili m.in.:
Jak poinformowało ministerstwo, w placówce pracowały trzy opiekunki oraz dwie pomoce opiekuna. Dokumentacja dotycząca kwalifikacji dwóch pracownic została zabezpieczona przez prokuraturę.
Z ustaleń wynika również, że dwie osoby wykonywały obowiązki bez formalnie zawartej umowy.
Według wyjaśnień właściciela placówki trwały jeszcze formalności związane z ich zatrudnieniem.
Jedna z pracownic posiadała roczne doświadczenie w pracy z dziećmi oraz ukończyła 80-godzinne szkolenie uzupełniające dla opiekunów żłobkowych.
Właściciel placówki przedstawił kontrolującym dokumenty potwierdzające ukończenie szkoleń z zakresu pierwszej pomocy przez trzy pracownice oraz zaświadczenia o ich niekaralności.
Z przekazanych informacji wynika także, że dzieci miały być liczone:
Kontrolerzy odnotowali również, że teren placówki był ogrodzony. Od strony ulicy znajdowała się zamykana bramka otwierana przez opiekunki, a za nią dodatkowy drewniany płotek.
Według ministerstwa 20 maja opiekę nad dziećmi sprawowały dwie opiekunki oraz dwie pomoce opiekunek. W chwili tragedii na terenie placówki obecne były dwie pracownice.
Do klubu zapisanych było 25 dzieci, mimo że liczba miejsc wynosiła 24. W dniu zdarzenia obecnych było 20 dzieci, natomiast w chwili tragedii w placówce przebywało 13 dzieci.
Liczbę obecnych dzieci ustalono na podstawie danych z aplikacji wykorzystywanej przez placówkę, ponieważ papierowa lista obecności została zabezpieczona przez prokuraturę.
Podczas kontroli właściciel poinformował również, że klub dziecięcy zakończy działalność.
Do tragedii doszło 20 maja. Policja została wezwana do jednego z klubów dziecięcych w Ząbkach, gdzie prowadzono reanimację niespełna dwuletniego chłopca. Ratownicy nie zdołali uratować jego życia.
Śledczy ustalili, że dziecko utonęło w oczku wodnym znajdującym się na terenie placówki.
Dwie opiekunki usłyszały zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka z art. 155 Kodeksu karnego. Przestępstwo to zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Przy okazji publikacji wyników kontroli Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przypomniało o procedowanej nowelizacji ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3. Projekt przewiduje m.in. nowe zasady kształcenia opiekunów, obowiązek regularnego doskonalenia zawodowego, standardy żywienia oraz wymogi dotyczące infrastruktury placówek.
Zgodnie z projektem osoby z wykształceniem kierunkowym będą odbywać 80 godzin praktyk i 30 godzin szkolenia ze standardów opieki, natomiast pozostali kandydaci przejdą 310-godzinne szkolenie przygotowujące do zawodu. Nowe przepisy mają wejść w życie etapami od 2027 i 2028 roku.
Choć ministerstwo w komunikacie szeroko odwołuje się do planowanej nowelizacji ustawy, warto podkreślić, że proponowane przepisy nie mają bezpośredniego związku z okolicznościami tragedii, do której doszło w Ząbkach.
Kontrola nie wykazała bowiem, aby śmierć dziecka była następstwem braku nowych standardów szkoleniowych czy kwalifikacyjnych przewidzianych w projekcie ustawy. Postępowanie prowadzone przez prokuraturę koncentruje się na przebiegu opieki w dniu zdarzenia, organizacji nadzoru nad dziećmi oraz odpowiedzialności osób pełniących opiekę. Z tego względu łączenie tej tragedii z planowanymi zmianami legislacyjnymi może sugerować związek, którego na obecnym etapie postępowania nie potwierdzają ustalenia śledczych ani wyniki przeprowadzonej kontroli.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze