Zakochaj się! Wiosna przyszła!

„Mike Molly” na Comedy Central.
Maj sprzyja miłości. Tej wiosny, podobnie jak co roku, zakocha się co dwudziesty Polak. I jak to zwykle bywa, z wiosennym zawrotem głowy ta miłość będzie szaleńcza, świeża i tętniąca euforią.

Na ulice miast wysypią się tłumy rodzimych włoskich amantów i spragnionych adoracji hiszpańskich kocic. Wciągnięte brzuchy, make up maskujący zszarzałą cerę, ambitne plany schudnięcia na wiosnę i zmiany zawartości szafy zastąpią zimową depresję. 

Obudź w sobie Casanovę
Część psychologów utrzymuje, że ludziom zbiera się na amory tuż po odejściu zimowej depresji, wynikającej z braku słońca. Pomagają nam też w tym szukające miłości wiewiórki, marcujące koty, czy wijące gniazda ptaki. Pięć groszy dorzucają socjologowie - poczęcie dzieci było najbardziej racjonalne od strony ekonomicznej właśnie wiosną, gdy spichlerze po zimie świeciły pustkami po to, by przyszły na świat jesienią - po żniwach. Stąd - jeśli amory to tylko wiosną, jeśli dzieci – tylko po wakacjach!

Dzięki lepszym nastrojom stajemy się otwarci na nowe znajomości, łatwiej poznajemy innych ludzi na dodatek przymykamy oczy na te cechy, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej mogły doprowadzać nas do szewskiej pasji. Nos jak kartofel? Złośliwość? Upierdliwość? Gderliwość? Przecież w gruncie rzeczy w niczym to nie przeszkadza. Kilkunastokilogramowa nadwaga? Drobiazg. Nos można zoperować, poza tym patrząc głęboko w oczy wybrance wcale go nie widać. Z nadwagą bywa gorzej, ale jeśli jedna dieta nie pomoże - może warto namówić absztyfikanta na stosowanie dwóch jednocześnie? Niezależnie od tego jak wyglądamy – wiosną w każdym z nas obudzi się Casanova. Przystojny, umięśniony i elokwentny włoski amant. Wciągnięty brzuch, zawadiackie spojrzenie, najlepsze mokasyny do casualowych dżinsów będą królowały na miejskich wybiegach. Kobiety pomalują zaostrzone paznokcie, na powieki nałożą wodoodporny eye liner, wskoczą w wiosenne sukienki i nie zważając na mankamenty urody ruszą w uliczno-klubowy taniec godowy. A co z tymi, których uroda zdecydowanie odbiega od kanonu bycia atrakcyjnym? Im również sprzyja wiosna.  Najlepszym przykładem są bohaterowie amerykańskiego serialu „Mike & Molly” – para sympatycznych „puszystych” należących do klasy robotniczej z Chicago. 

Razem spalimy więcej
Serial opowiada nie tylko o wiosennych porywach namiętności, ale także o spalaniu kalorii – za wszelką cenę, na przekór przeciwnościom losu, totalnie i niestety nieskutecznie. Dwójka bohaterów – zwykły policjant Mike Biggs oraz nieco złośliwa nauczycielka Molly Flynn wpadają na siebie podczas cotygodniowego spotkania "Anonimowych Łakomczuchów". Aby być razem stawiają czoła przeciwnościom losu, walczą ze swoimi kompleksami i złośliwością innych ludzi. Gubieniu kilogramów na pewno nie pomagają szczupłe siostry Molly i koledzy z pracy Mike’a. Zabawna, niejednokrotnie wzruszająca historia dwojga ludzi, którzy w czasach kultu pięknego ciała na miłość teoretycznie nie zasługują. Ich nieporadność w okazywaniu sobie ciepła, odkrywaniu seksualności początkowo śmieszy, po chwili jednak zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest prawdziwa miłość. Choć ani Molly ani Mike do atrakcyjnych osób – w globalnym pojęciu - raczej nie należą i trudno w nich szukać demonów seksu, to od pierwszych chwil dopingujemy ich uczuciu. I walce ze zbędnymi kilogramami. Bo któż z nas by nie chciał ich nieco zgubić?

Comedy Central Polska zaleca swoim widzom: Koniecznie się zakochaj!

Koniecznie się zakochaj!
Wiosenne miłości są silne, płomienne i szalone. Nie gwarantują stałego szczęścia, ale bywają wspaniałym, niezapomnianym początkiem nowego związku. Wybuchają nie tylko na klubowych parkietach i w toaletach, ale też w tramwajach, na przystankach autobusowych czy za służbowymi biurkami. Można je znaleźć z zasadzie wszędzie – nawet podczas spotkania grupy Anonimywych Łakomczuchów. Czasem wystarczy jeden gest, jedna kolacja czy podanie dłoni. Miłość spada nagle, jak grom z jasnego nieba.

Pierwszym objawem mówiącym o tym, że coś się dzieje, jest nienormalny stan wręcz permanentnej uwagi, jaką obdarzamy partnera. Pamiętamy o dokładnej dacie, godzinie pierwszego spotkania, kolorze ubrania ukochanej czy ukochanego.  Idealizujemy cechy, którymi obiekt miłości nie odróżnia się spośród otoczenia w żaden sposób. Wielbimy, lekceważąc rzeczywistość.

Kolejnym krokiem jest graniczące z obsesją rozmyślanie o ukochanej osobie - nie pozwala myśleć o pracy, nauce, codziennych zajęciach. W efekcie prowadzi do powstania reakcji wegetatywnych - pocenia się, przyśpieszenia oddechu, skurczy żołądka. Ile ten stan może trwać? Neurobiolodzy twierdzą, że średnio około 18 miesięcy. Po nim następuje etap utrwalania związku opartego na innych fundamentach - wspólnocie celów, poczuciu odpowiedzialności, wzajemnej akceptacji, miłości.

I taka właśnie jest piękna miłość Mike’a i Molly, której Comedy Central Polska życzy z okazji wiosny wszystkim swoim widzom!

Na odcinki serialu „Mike&Molly” Comedy Central zaprasza od poniedziałku do piątku o godz. 18:40.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat