"Ziemia złych uroków" Jacek Kloss

Nowość wydawnicza "Ziemia złych uroków" Jacek Kloss
Seria FABRYCZNA ZONA, a szczególnie „pomarańczowy trójkąt” S.T.A.L.K.E.R.A. to już marka sama w sobie.

Książki z serii bardzo szybko zyskały rzesze wiernych fanów i w bardzo krótkim czasie stały się kultowe. W 2013 roku Michał Gołkowski jako pierwszy wprowadził uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a na polski rynek, potem dołączył do niego absolutny klasyk – Wiktor Noczkin, pisarz zza wschodniej granicy, jeden z twórców scenariuszy do gry S.T.A.L.K.E.R. Kolejne premiery wyniosły na stalkerskie salony takie nazwiska jak Krzysztof Haladyn i Sławomir Nieściur, którzy o swą pozycję wśród autorów z Zony nie muszą się od dawna martwić. W tym roku, z przytupem debiutowała Joanna Kanicka. Tej jesieni Fabryczna Zona wzbogaci się o tytuł, który całą redakcję Fabryki Słów i Fabrycznej Zony rzucił na kolana!

O książce:

Ostatnia wyprawa chyba wyczerpała pokłady szczęścia Kojota - mógł zginąć w anomalii, ale trafiło na kogoś innego. Ta sama anomalia pomogła mu wyjść cało z ataku mutanta. Pocisk, który powinien urwać mu nogę, ledwie go drasnął. To powinno dać mu do myślenia, bo przecież nie można ciągle wygrywać. A może sam zasabotował swoje powodzenie zadawaniem nieodpowiednich pytań? Tak czy inaczej, fart Kojota właśnie go opuścił. Więcej- wyszedł trzaskając drzwiami a Kojota zostawił sam na sam z żołnierzami z Kordonu. Dla stalkera to towarzystwo równie miłe, co wataha ślepych psów. A jeśli całe spotkanie kończy się złożeniem propozycji nie do odrzucenia i wycieczką do Zony na zlecenie wojska, to wniosek może być tylko jeden.
Kojot właśnie wpadł w szambo. Po szyję.

JACEK KLOSS

Młody wielbiciel Zony z Lublina. Jako dziecko marzył, by zostać żołnierzem. Ostatecznie został tłumaczem, ale marzenie z dzieciństwa nie umarło, skanalizowało się jedynie w innej formie. Jacek jest zaangażowanym członkiem Lubelskiej Zony, czyli grupy wielbicieli i odtwórców uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a Uwielbia żeglarstwo, kendo, wypady na strzelnicę i gorzką herbatę pitą w domowym zaciszu. Sam o sobie mówi, że jest autonomiczną machiną autoironii. Może dlatego w rubryce „znaki szczególne” wpisał: pompa insulinowa. Gdy już zarobi krocie na swoich bestsellerowych powieściach, będzie jeździł Astonem Martinem DB6, Jaguar F Type albo Chevroletem Impala z ’67.

Premiera: październik 2018
ISBN: 978-83-7964-368-4
Oprawa: broszura
Liczba stron: ok. 300



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat