Foto: Materiały prasowe Abou Diarra, wirtuoz n’goni. Z tego instrumentu, mocno zakorzenionego w tradycji griotów, potrafi wydobyć zaskakujące dźwięki, również ostre riffy i rockową energię. Dlatego nazywany jest „Jimim Hendrixem n’goni”. Wykonywał utwory z kultury muzycznej myśliwych ludu Mandingo. Widownia tańczyła razem z nim i zespołem na scenie.