1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych

1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych 2011.
Złota, polska jesień pełna jest kolorów, zapachu suchych liści i ostatnich promieni słońca. Daje poczucie spokoju, ale przypomina także o przemijaniu. Już niedługo Dzień Wszystkich Świętych.

Obchodzony 1 listopada Dzień Wszystkich Świętych jest świętem rzymskokatolickim. Początkowo uroczystość ta była obchodzona dnia 13 maja i miała upamiętniać wszystkich męczenników, którzy zginęli za Chrystusa. W VIII wieku święto zostało przeniesione przez papieża Grzegorza III na dzień 1 listopada. Prawdopodobną przyczyna tej zmiany była trudność z wyżywieniem rzeszy pielgrzymów przybywających do Rzymu na wiosnę. W późniejszym czasie Kościół postanowił, by dzień ten służył uczczeniu wszystkich znanych i nieznanych świętych nie tylko męczenników. Uroczystość ta jest przez Kościół uważana za święto radosne, świadczy o tym biały kolor szat liturgicznych używany podczas mszy w tym dniu.

W Polsce po przyjęciu przez króla Mieszka I wiary rzymskokatolickiej następowała powolna chrystianizacja jej mieszkańców. W miejsce dawnych Dziadów, święta pogańskiego upamiętniającego zmarłych, wprowadzano obrządek Wszystkich Świętych. Nierzadko odbywało się to z użyciem siły. Jednak ludność, aż do XIX wieku, w niektórych miejscach Polski kultywowała stare obrzędy. Paliła ogniska dla dusz zagubionych, przygotowywała dla nich jedzenie, by zdobyć przychylność zmarłych i pomóc im osiągnąć spokój w zaświatach.

Pozostałością tych rytuałów jest dzisiaj zapalanie zniczy będących symbolem Chrystusa i wiekuistej światłości. Zamiast pokarmu, przynosimy na groby kwiaty.

W czasach komunizmu dzień Wszystkich Świętych był nazwany Świętem Zmarłych. Nazwa ta do dziś funkcjonuje w świadomości wielu ludzi. Święto katolickie 1 listopada jest obchodzone również przez osoby o innym wyznaniu lub ateistów. Dla nich jest dniem pamięci, oddawania części i szacunku dla zmarłych.

Ponieważ Wszystkich Świętych jest dniem wolnym od pracy, część Polaków odbywa wtedy dalekie podnóże na groby bliskich. Dzień ten dla wielu jest okazją do spotkań także z żyjącymi członkami rodziny, na które kiedy indziej nie ma czasu. Cmentarze także stają się tego dnia pełne ludzi, groby posprzątane i przystrojone kolorowymi chryzantemami. Szczególnie o zmierzchu wytwarza się specyficzny nastrój zadumy, oświetlonej chybotliwymi płomykami zniczy. Szkoda, że obecnie dzień ten dołączył do targowiska próżności naszego skomercjalizowanego świata. Pamiętajmy, by o naszych zmarłych pamiętać na co dzień, a nie tylko od święta... i zapalmy lampkę na zapomnianej mogile. Taka dusza też potrzebuje naszego ciepła.

Monika Pietrusiak
(monika.pietrusiak@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat