5 lipca uważaj na biust!

5. lipca - Dzień Łapania za Biust.
Dziś święto rodem z męskiej fantazji. Wszystkie biusty powinny mieć się na baczności, ponieważ nadszedł Dzień Łapania za Biust.

Skradający się ulicami mężczyźni czekający na dogodną sytuację złapania za piersi? Nie tak to w rzeczywistości wygląda, ale sam fakt istnienia takiego dnia w kalendarzu świąt nietypowych nasuwa jedną myśl: to musiał wymyślić facet!

Spełnienie męskich fantazji?
Lipiec. Kobiety eksponujące swoje piękne dekolty. Spacer po mieście pełnym kuszących, delikatnie falujących pod wpływem przyspieszonych kroków i oddechów biustów. I ta możliwość... Każdy z nich może znaleźć się w dłoniach. Brzmi jak męski sen o erotycznym podtekście? Ależ skąd! To nie fikcja powstała w męskiej wyobraźni, a jeśli już tam powstała, to ewidentnie wymknęła się prosto do kalendarza, aby stać się w pełni realną możliwością. Argumenty za męskim rodowodem są dwa: jeden prawy, drugi lewy umieszczony w rozentuzjazmowanych dłoniach! Ale czy tylko panów cieszy taka lipcowa opcja?

Kobiety- kokietki- pieszczotki...
Fakt faktem, opcja łapania nie jest dla nas stuprocentowo atrakcyjna. Nie cieszy nas wizja zostania złapaną przez tego spoconego do granic możliwości pana z nadwagą dużo wyższą niż wskazuje norma krajowa, bez dwóch jedynek, za to z iskierką obleśnego zachwytu w oczach. Ale opcja bycia złapaną przez atrakcyjnego, filuternie uśmiechającego się, z błyszczącymi oczkami – przystojniaka... Oj wydaje się całkiem kusząca. Mówimy: „kolejny genialny męski pomysł na urozmaicenie sobie życia!”, ale przecież lubimy kiedy nasze piersi są dotykane! Czy nie ma w tych stwierdzeniach odrobiny kokieterii? Jesteśmy tak samo łase na pieszczoty związane z dotykiem jak na te werbalne zwane komplementami. Oczywiście, najlepiej kiedy robi to nasz ukochany! Jednak czy wizja tego, że ktoś złapie nas za biust, jest aż tak gorsząca?

Wzburzona fala zgorszenia
Możliwość obecności obcych męskich dłoni na naszych piersiach jest dość krępująca. W naszej kulturze dotykanie sfer intymnych w miejscach publicznych nie jest traktowane tolerancyjnie. Nie mówiąc już o tym, jak każda z nas zachowałaby się, gdyby znienacka została tak potraktowana przez obcego faceta. Zapewne wyrwałaby się z okrzykiem: zboczeniec! I zaczęła delikwenta obijać torebką. Ewentualnie potraktowała go gazem pieprzowym. Jednak możliwość dopuszczenia do takiej możliwości w jednym dniu w roku... Niektóre panie oburzają się i nie chcą nawet słuchać o takich wymysłach. Uważają pomysł łapania za biust za brak szacunku do kobiecego ciała. Pomysł łapania i przyzwolenia na nie budzi w nich zgorszenie. Jednak po co się od razu oburzać? Czy nie lepiej podejść do tego z rezerwą i uśmiechem? Ilu panów tak naprawdę odważy się złapać za biust kogokolwiek innego niż swoją wybrankę?

Potraktujmy ten dzień z przymrużeniem oka i dystansem. Przecież możemy wykorzystać go w całkiem przyjemny sposób, sugerując partnerowi uczczenie romantycznym masażem przy świecach... Poza tym już niedługo będziemy mogły się odegrać, bo 14 lipca przypada Dzień Łapania za Pupę!

Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat