5 marca świętuje teściowa!

5 marca - Dzień Teściowej!
Teściowo, matko, mamusiu, pani- jak zwracać się do kobiety, która przez wiele lat, była najważniejszą osobą w życiu naszego wybrańca?

Czasem to pytanie, spędza sen z powiek wielu młodym kobietom, które nie potrafią sobie poradzić z nową sytuacją. Dziś coraz częściej teściowe, nowoczesne i wyemancypowane, proponują mówienie do siebie po imieniu. To dobre rozwiązanie, ale nie sprawdzi się w każdej sytuacji.

Nie każda teściowa jest zła i nie o każdej można powiedzieć jakiś dowcip. Nie każda wsadza nos w nie swoje sprawy, zagląda nam do garów i przypomina, że ich synuś lubił wyprasowane koszule i schabowe w niedziele. Są takie, co nie dzwonią codziennie do synka, zapytać, czy aby nie głodny. Są i takie, co nie krytykują sposobów na wychowywanie dzieci, nie dają setek dobrych rad i nie zaglądają do szafek, by sprawdzić porządek. Bo na teściową nie ma żadnej reguły, tak samo jak nie ma szablonowych ludzi. Każdy jest inny i trzeba się z tym pogodzić.

Mówi się nie od dziś, że jak dla kogoś otworzysz serce, to i ta osoba, wynagrodzi Ci tym samym. Warto spróbować mieć poprawne, jeżeli nie znakomite, relacje z teściową. To ona właśnie często pomoże nam przy dziecku, ona zaprosi na obiadek, byśmy mogły, choć raz w tygodniu odpocząć od garów, a i zapakuje coś na wynos. Odbierze dzieci z przedszkola, pójdzie na plac zabaw, doradzi. To ona zostanie z dziećmi na noc, gdy chcemy w końcu wyrwać się ze znajomymi na imprezę i to dzięki niej, udaje się czasem nadrobić zaległości w kinie czy teatrze.

Zdarzają się oczywiście przypadki, że z teściową nijak można dojść do porozumienia. Często wynika to z jej własnych doświadczeń, które chcąc, nie chcąc, przenosi do relacji z własną synową. Bo przecież jej teściowa, to była stara harpia, co to mieszkała z nią pod wspólnym dachem, rządziła się w kuchni i tuczyła dzieci. To ona nauczyła ją, że trzeba nieustannie kontrolować młode małżeństwo, co by głupot nie narobiło. Ona nie umie inaczej się zachowywać, bo tak została nauczona i doświadczona.

Nie mówię, że każdą teściową można wybronić. Są i takie, których nie da się zreformować i w genach mają zapisane cechy, dzięki którym powstało setki dowcipów. Jakakolwiek by jednak nie była, należy jej się szacunek, choćby ze względu na naszych małżonków, niejednokrotnie zapatrzonych przez całe życie we własne matki. Często złe relacje z ich rodzicielkami, są w stanie, jeżeli nie rozbić, to zdecydowanie uprzykrzyć życie we dwoje.

5 marca to Dzień Teściowej. Obchodzimy go od lat 80-tych, właśnie tego dnia, tak samo jak Francuzi, którzy notabene wymyślili te święto. Powstało jako wyraz szacunku i wdzięczności za obecność, pomoc w wychowywaniu dzieci, czy pracę we wspólnym gospodarstwie. I choć budzi to u niektórych salwy śmiechu, a u innych niechęć, ten dzień jest tak samo ważny jak Dzień Matki czy Dzień Ojca. Nie zapominajmy więc o dobrych obyczajach i złóżmy życzenia tym, które od wielu lat, muszą radzić sobie z fatalnym PR. I nie zapominajmy drogie Panie, że my też kiedyś będziemy teściowymi i obyśmy wtedy nie usłyszały pytania: Co to jest- ropucha i 20 żabek? Teściowa wiesza firanki…

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat