9 lutego cały świat je pizzę!

9 lutego cały świat je pizzę!
Na początku roku, gdy wieszałam na ścianie nowy kalendarz, postanowiłam przejrzeć kolejne karty, by wiedzieć, jakie ciekawe okazje do świętowanie nadarzą się w tym roku.

Gdy dotarłam do drugiej strony, moim oczom ukazała się ta cudowna data: 9 lutego, Międzynarodowy Dzień Pizzy!!!

Przeciętny Amerykanin zjada ok. 10 kg pizzy rocznie. Popularność włoskiej potrawy każe przypuszczać, że nad Wisłą to właśnie kuchnia z Półwyspu Apenińskiego króluje wśród „kuchni świata”. Dlatego, choć na razie niewiele osób zdaje sobie sprawę z istnienia Dnia Pizzy, to z pewnością całe rzecze pizzomaniaków nieświadomie czczą 9 lutego wyborny placek z dodatkami.

Datę wybrano nieprzypadkowo. To właśnie w ten dzień w Havanie na Florydzie pobity został rekord Guinnessa w kategorii największa upieczona i zjedzona pizza na świecie. Był to pierwszy z serii rekordów w kategorii „największa pizza na świecie”. Warto odnotować, że kilka miesięcy temu swój wkład w historię pizzy włożyli Polacy, którzy w Krakowie upiekli najdłuższa pizzę na świecie, mierzącą 407 m!

Pizza, pizza, pizza!
Pizza to jedno z niewielu dań, o którym jesteśmy przekonani, że zostało wymyślone w innym kraju niż rzeczywiście miało to miejsce. Na pytanie, o ojczyznę „hawajskiej”, „serowej” czy „neapoli” wszyscy chórem wykrzykną: Włochy! Prawda leży jednak... w Grecji! To właśnie tam wypiekano duże, płaskie, okrągłe „chleby” z dodatkami ziół, przypraw, które już w starożytności trafiły do Włoch. Jednak dopiero w XVIII wieku na Półwyspie Apenińskim zaczęto produkować na masową skalę płaskie placki, które sprzedawano na ulicy. Wtedy też powstała nazwa „pizza”, która jednak oznaczała zupełnie inny produkt niż to, co obecnie znamy pod tą nazwą. Włosi delektowali się nią „au naturel”. I pewnie nigdy nie poznalibyśmy smaku „margarity”, gdyby nie Neapolitańczycy, którzy zaczęli dodawać do pizzy pomidory. Potrawa ciesząca się szczególną popularnością wśród biedaków ze względu na dobry smak i pożywność, szczególnie wiele zawdzięcza królowej Małgorzacie (Marghericie) Sabaudzkiej, która w roku 1889 postanowiła urządzić sobie spacer ulicami Neapolu.

To właśnie tam po raz pierwszy zetknęła się ze smakowitym plackiem. Zaciekawiona, czym raczą się jej poddani, spróbowała pizzy i... zakochała się w niej. Sprowadziła do pałacu Rafaelle Espositę, mistrza pizzy, by od tej pory cały czas móc się delektować smakiem potrawy biedaków. To właśnie za jej sprawą zwykły placek z dodatkiem pomidorów zyskał 2 dodatki: mozzarellę i bazylię. W ten sposób powstała najbardziej podstawowa i chyba najbardziej rozpowszechniona „margherita”, nazwana tak na cześć królowej. Neapolitańczycy, dumni z tego, że ich potrawa zapewniła taką rozkosz królewskiemu podniebieniu, zaczęli promować pizzę w całym kraju. Italię ogarnął szał pizzy, każdy region zaczął dodawać do ciasta kolejne przysmaki, pamiętając jednak, że na każdym placku musi się znaleźć sos pomidorowy.

Jednak potrawa, która tak przypadła do gustu Włochom, poza ich krajem nie była szczególnie popularna. Dopiero II wojna światowa otworzyła pizzy drogę do podboju żołądków mieszkańców innych państw. Stacjonujący w Italii żołnierze amerykańscy pokochali smak prostej, sycącej potrawy. Podobnie Hiszpanie, Anglicy i Francuzi docenili smak pizzy i po zakończeniu wojny zaszczepili na swoim gruncie miłość do włoskiego jedzenia. Z kolei w Stanach, dokąd udało się wielu imigrantów włoskich, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać knajpy oferujące prawdziwą, sycylijską pizzę. Warto jednak dodać, że to właśnie wtedy zmieniono cienki placek na ciasto drożdżowe, a skromne dodatki zastąpiono masą wszelkiego rodzaju smakołyków. Wielu włoskich tradycjonalistów nie może wybaczyć Amerykanom, za sprawą których włoski placek z cienką warstwą pomidorów stał się daniem przepełnionym bekonem, anchois i dodatkowym serem. Niemniej, to właśnie ta druga postać zyskała światową sławę, a taka „stuningowana” pizza doczekała się swojego święta.

Międzynarodowy Dzień Pizzy już niedługo! Zatem szykujmy widelce i żołądki, by z apetytem spałaszować bohatera tego dnia w dowolnej ilości i o dowolnym smaku!

Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat