Sarah Lund (Sofie Gråbøl) z serialu „The Killing”, policjantka z kopenhaskiego Wydziału Zabójstw, doskonale potrafi wykorzystywać w pracy kobiecą intuicję. Skupiona, spokojna, pozbawiona agresji, uważnie słucha i wyłapuje wszelkie niuanse w zeznaniach świadków. Od 7 grudnia ale kino+ zaprasza na jeden z najlepszych europejskich seriali, duński „The Killing” (Forbrydelsen). Stacja pokaże premierowo oba sezony, czyli 30 odcinków. Emisje w każdą środę od 7 grudnia, od 20:10.
Taki obraz kobiecego detektywa rzadko pojawia się na naszych ekranach. Częściej możemy spotkać różnego rodzaju trzpiotki w rodzaju amerykańskich Aniołków Charliego, które rozwiązując kryminalne zagadki sięgają raczej do arsenału stereotypowo postrzeganych kobiecych środków: urody, seksapilu, udawanej bezradności... Sarah Lund ma zdecydowanie bardziej europejskie korzenie. Przypomina z jednej strony pannę Marple, bohaterkę klasycznych angielskich kryminałów Agathy Christie, która swoje dedukcje buduje wyłącznie na podstawie rozmów ze świadkami, dostrzegając w nich to, co uszło uwadze innych. Z drugiej strony wyraźne jest powinowactwo Sary z Jane Tennison, genialnie sportretowaną przez Helen Mirren w brytyjskim serialu „Główny podejrzany”. Tennison, choć znakomicie sprawdza się w swojej pracy, musi nieustannie zmagać się z niechęcią kolegów a jej życie osobiste to jedna wielka porażka. Sarah Lund także poprzez swoje obsesyjne oddanie sprawie, która prowadzi odsuwa na dalszy plan życie rodzinne. Jest matką 12-letniego Marka, z którym łączą ją trudne relacje, nastolatek zarzuca jej, że „obchodzą ją tylko martwi ludzie”. Narzeczony Bengt nie może zrozumieć jej osobistego zaangażowania w śledztwo, które nie pozwala jej rozpocząć nowego, szczęśliwego życia w Szwecji.
W przeciwieństwie do innej obdarzonej wielką inteligencją i śledczym talentem bohaterki ze skandynawskiego kryminału – szalonej i dziwacznej Liz Salander z trylogii „Millenium” Stiega Larssona – Sarah Lund jest przy tym wszystkim postacią ciepłą. Poprzez swoje wady i słabości staje się nam bliższa, instynktownie darzymy jĄ zaufaniem. Nawet niezbyt twarzowe, ale praktyczne grube wełniane swetry w charakterystyczne wzory, które nosi detektyw Lund sprawiają, że policjantka wydaje się bardziej sympatyczna. W Wielkiej Brytanii, gdzie „The Killing” odniosło wielki sukces sweter we wzory stał się obiektem kultu i poszukiwanym towarem. Produkująca je mała firma z Wysp Owczych Gudrun & Gudrun (gudrungudrun.com) po emisji serialu przeżyła istne oblężenie, a zamówienia na swetry w stylu Sary Lund przychodziły z całego świata: od Nowego Jorku po Tokio!
Aktorka Sofie Gråbøl przyznała w wywiadzie dla „Guardiana”, że sweter był jej pomysłem: „Kiedy mieliśmy spotkanie w sprawie kostiumów, od razu wiedziałam, że Sarah powinna nosić ten sweter, choć to taki nie-policyjny strój! Jest jednak doskonały dla tej postaci, ponieważ wiele o niej mówi. Na przykład to, że Lund nie używa swojej płci i seksapilu jako narzędzia w pracy. Jest tak pewna siebie, że nie musi nosić mundurka. To kobieta wewnętrznie pogodzona.”
W każdą środę, od 7 grudnia, ale kino+ pokaże dwa odcinki serialu. Powtórki w piątki ok. godz. 22:00.
Komentarze