Alicja Tysiąc od urodzenia zmagała się ze schorzeniami oczu. Cierpiała na zwyrodnienie plamki żółtej, astygmatyzm, krótkowzroczność, odklejającą się siatkówkę. Dwie kolejne ciąże nadwyrężyły narząd wzroku. Kiedy kobieta zaszła w kolejną ciążę okuliści alarmowali, że poród może mieć fatalne konsekwencje dla wzroku. Żaden z lekarzy ginekologów nie zdecydował się na przerwanie ciąży. Po urodzeniu córki, wzrok Alicji Tysiąc znacznie się pogorszył. Doszło do wylewu krwi w jednym oku oraz degeneracji plamki żółtej w drugim. Od tego czasu kobieta borykała się z trudną codziennością i regularną, kosztowną rehabilitacją. W Polsce stała się symbolem walki o prawo do decydowania o własnym ciele i życiu.
W 2003 roku Alicja Tysiąc złożyła skargę przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W 2007 roku Trybunał rozpatrzył skargę na korzyść działaczki i nakazał wypłacenie kobiecie 25 tysięcy euro zadośćuczynienia oraz 14 tysięcy euro kosztów sądowych.
Przez ostatnie lata Tysiąc angażowała się w działania społeczne. Została radną z okręgu Mokotowa, działała w komisjach polityki społecznej, zdrowia oraz w komisji ds. przeciwdziałania patologiom. Niestety COVID-19 okazał się zbyt mocnym przeciwnikiem.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Fot. Autorstwa TVSLD - TVSLD : Kobiety lewicy - Alicja Tysiąc (0:12), CC BY 3.0
Komentarze