Andrzejki

Andrzejki 2013.
Jędrzejki, Jędrzejówki – znane nam lepiej jako Andrzejki, to noc z 29 na 30 listopada, podczas której podobno można zajrzeć w przyszłość.

Najhuczniej obchodzone są w Szkocji, której patronem jest św. Andrzej. W kraju potwora z Loch Ness świętowanie wiąże się z suto zastawionymi stołami i zabawami do białego rana, a jak tę noc celebruje się w Polsce? I skąd w ogóle wzięła się tradycja wróżby andrzejkowej?

Historia Andrzejek nie jest jednoznaczna – można wiązać je zarówno z ostatnią okazją do zabaw przed Adwentem, jak i po prostu z tym, że jesienne wieczory sprzyjały rozważaniom, opowieściom i przewidywaniu przyszłości. Święto było znane w Europie na pewno już w XII w. Do Polski dotarło nie później niż w XVI w., co potwierdzają źródła pisane. Pierwotnie był to wieczór przeznaczonych tylko dla kobiet – mogły one wtedy dowiedzieć się więcej o swoim przyszłym mężu - poznać jego imię, ujrzeć twarz i wywróżyć, która z panien jako pierwsza wyjdzie za mąż. Kilka dni wcześniej taką okazję mieli kawalerowie – do nich należała noc z 24 na 25 listopada – Katarzynki.

Jednak Andrzejki to nie tylko zaglądanie w przyszłość, w niektórych rejonach kraju, np. na Rzeszowszczyźnie, sądzono, że w tę noc schodzą na ziemię dusze potępieńców. W celu ich odstraszenia rozpalano małe ogniska tzw. "ognie Świętego Andrzeja".

Dawniej wierzono, że jeśli dziewczyna pościła przez cały dzień i modliła się do świętego Andrzeja, to we śnie mógł ukazać się jej przyszły ukochany. Popularne było także twierdzenie, że jeśli ucięta przez pannę w dniu świętego Andrzeja gałązka wiśni lub czereśni zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, dziewczyna mogła oczekiwać szybkiego zamążpójścia.

Dzień św. Andrzeja zbliża się wielkimi krokami, więc może warto przypomnieć sobie kilka współczesnych wróżb i przesądów? Na pewno przydadzą się podczas andrzejkowej imprezy w gronie znajomych!

Najbardziej znany jest oczywiście zwyczaj lania wosku, do którego wystarczy miska z zimną wodą i roztopiony wosk, który należy przelać przez dziurkę od klucza. Gdy wosk zastygnie, cień rzucony przez niego na ścianę ma wskazać profesję naszego przyszłego partnera.

W dużej grupie kobiet na pewno sprawdzi się inna wróżba – wszystkie panny powinny ustawić lewe buty od kąta pokoju do drzwi, a właścicielka obuwia, które jako pierwsze przekroczy próg, może szykować się do ślubu – według przesądów to właśnie ona pierwsza wyjdzie za mąż.

Popularne jest także wyciąganie karteczki z imieniem przyszłego męża spod poduszki, przekłuwanie kartonowego serca, na odwrocie którego zapisane są męskie imiona (przyszły partner będzie nosił imię, które zostanie przekłute szpilką), czy rzucanie za siebie obierki jabłka, która ma ułożyć się w pierwszą literę imienia. Można też położyć pod trzy filiżanki monetę, obrączkę, listek, czwartą zostawiając pustą. Po przemieszaniu filiżanek wybieramy jedną z nich i jeśli trafiłyśmy na monetę wróży to bogactwo, obrączka przepowiada zamążpójście, listek – miłość, zaś pusta filiżanka oznacza, że w kolejnym roku nie wydarzy się nic nowego.

Mam nadzieję, że jeśli zdecydujecie się na wróżenie w dniu św. Andrzeja, wszystkie przepowiednie będą pozytywne i spełnią się w nadchodzącym roku!

Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)

Fot. wikipedia/Przykuta (talk)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat