Jakiś czas temu w kinach mogliśmy oglądać animację od studia Rovio, które wydało grę „Angry Birds” oraz wiele gadżetów ją promujących. Tym razem producenci na warsztat wzięli słynną grę i stworzyli „Angry Birds Movie”. Bajka w pełni opiera się na swoim androidowym pierwowzorze. Czym może więc zaskoczyć nowa ekranizacja?
Wspaniała animacja przenosi nas na wyspę zamieszkaną przez ptaki. Tworzą one społeczność, żyją w spokoju i harmonii, a swoim zachowaniem bardzo przypominają ludzi. Wśród ptaków mieszka również Red. Jest samotnikiem, jego dom stoi na uboczu, nie ma przyjaciół i jest wykluczony z ptasiego społeczeństwa przez niecodzienną przypadłość. Ptak ma problemy z kontrolowaniem gniewu, co doprowadza do wielu zabawnych sytuacji, które jednak nie są tolerowane przez mieszkańców rajskiej wyspy. Red zostaje wysłany na terapię, gdzie poznaje nadpobudliwego Chucka oraz Bombę. Wkrótce do wyspy przybija statek z Leopoldem – zieloną świnią. Tylko Red widzi w przybyszu zagrożenie i próbuje stawić mu czoła.
Wszyscy znają grę, w której rozwścieczone ptaki bronią swoich jaj przed świniami. Brzmi groteskowo? Być może, ale trzeba przyznać, że ta bajka ani trochę nie jest żałosna, a przyjemność z oglądania przyniesie nie tylko dzieciom, ale również rodzicom. To właśnie do dorosłych skierowane są zabawne gagi z ukrytymi podtekstami, szczegóły, zawierające wiele symboli umiejących rozbawić niejednego widza. Miłośników gry z pewnością zachwyci idealnie odwzorowana grafika, sami bohaterowie, jak również sceny sytuacyjne znane już z gry. Animacja stanowi więc doskonałe kino rozrywkowe, które naprawdę warto zobaczyć.
Film można podzielić na dwie części. W pierwszej poznajemy bohaterów – Reda, Chucka i Bombę. Mają oni swoje własne problemy, które wykluczają ich ze społeczeństwa. Choć początek był trudny, to jednak nawiązują nić porozumienia i dzięki temu Red zyskuje pierwszych sprzymierzeńców. W tej części najbardziej śmieszą dialogi ptaków oraz ich zachowanie – tak bardzo podobne do ludzkiego. Dopiero po jakimś czasie akcja nabiera rozpędu i gdy bohaterowie animacji wyruszają na ratunek swoim dzieciom, film staje się idealnym odwzorowaniem gry. Ptaki strzelają z wielkiej procy, niszcząc królestwo podstępnych złodziei, a Red z przyjaciółmi nadstawia karku, by uratować pisklaki.
Niestety na tym wszystko się kończy. Kolory, kilka śmiesznych żarcików wciśniętych w dzioby postaci, komizm sytuacyjny. Wiele wątków nawiązuje do poruszanych już w innych produkcjach problemów między innymi wykluczenie społeczne, wartości takie jak przyjaźń, odpowiedzialność, nieufność wobec obcych – to wszystko, czego uczy się dzieci. Pod tym względem niestety bajka nie wnosi nic więcej niż inne animacje, a biorąc pod uwagę fakt, że została nakręcona na podstawie gry pozbawionej fabuły, to twórcy mogli bardziej popisać się kreatywnością.
„Angry Birds Movie” z pewnością będzie doskonałą bajką dla najmłodszych. Cieszy oko wspaniałą grafiką, bawi komizmem postaci i satysfakcjonuje zakończeniem. Szkoda jedynie, że na film trzeba było tak długo czekać. Teraz jest jedynie przypomnieniem pomysłowej gry, która powoli odchodzi w zapomnienie.
Katarzyna Łochowska
(katarzyna.lochowska@dlalejdis.pl)
Komentarze