Bezrobocie? To można przejść

Jak wytrzymać na bezrobociu.
Stało się. Straciłaś pracę. Jesteś rozżalona i nie masz pojęcia za co opłacisz rachunki. W podobnej sytuacji w Polsce jest ponad milion osób. Jak przetrwać okres bezrobocia?

Niczego się nie spodziewasz. Masz pracę, zarabiasz, aż pewnego dnia dostajesz wypowiedzenie. Zamiast posyłać szefa do wszystkich diabłów zachowaj spokój. Prawie każdy kiedyś został zwolniony, grunt to sobie z tym poradzić.

Czas na reset
Po utracie pracy potrzebujesz chwili oddechu. Pokaż, że masz klasę i nie plotkuj o byłym szefie. Lepiej mieć z nim dobre stosunki i poprosić o referencje, które przydadzą się podczas szukania nowej posady. Masz już referencje? Teraz nadszedł czas na zasłużony odpoczynek.  Nie staraj się od razu o etat, daj sobie tydzień totalnego luzu. Zasłużyłaś na to! Zregenerujesz siły i na spokojnie pomyślisz co powinnaś zrobić.

Wycieczka do PUP
Tak, wiem, panuje przekonanie, że urzędy pracy są jedynie źródłem ciepłych posadek dla urzędników. Większość Polaków otwarcie przyznaje, że rejestrują się w pośredniaku tylko dla ubezpieczenia. Wbrew tym opiniom warto po utracie etatu zrobić sobie wycieczkę do PUP-u. Nic nie tracisz, a możesz zyskać. Po pierwsze zostaniesz przydzielona do doradcy zawodowego, który pomoże ci przy komplementowaniu dokumentów aplikacyjnych. Po drugie dostaniesz  listę z aktualnymi ogłoszeniami o pracę w twoim mieście. Inne korzyści? Choćby zasiłek dla bezrobotnych, który przysługuje ci jeżeli przepracowałaś więcej niż rok. Nie będziesz mogła pobierać zasiłku? Spytaj o staże, szkolenia lub prace interwencyjne. Dzięki temu zdobędziesz doświadczenie i nie będziesz siedziała w domu. Kto wie, może po stażu pracodawca zatrudni cię na stałe.

Obniż wymagania
W  gazetach często piszą: nie szukaj byle jakiej pracy, poczekaj aż znajdziesz coś  naprawdę dobrego. Tylko jak ta rada ma się do rzeczywistości? Zwłaszcza w mniejszych miastach, gdzie miejsc pracy jest jak na lekarstwo. Nie czekaj na wymarzoną posadę, bo utoniesz w długach! Dziś o jeden wakat walczy mnóstwo chętnych i nie ma czasu na wybrzydzanie. Owszem staraj się aplikować do lepszych firm, ale gdy to nie wychodzi, szukaj  pracy poniżej swoich kwalifikacji. Cóż, czasem trzeba schować dumę do kieszeni. Możesz pracować i  jednocześnie rozglądać się za lepszym zajęciem.

Co dalej?
„Przezorny zawsze ubezpieczony” - mówi mądre przysłowie, ale co zrobić jeśli pracując nie odłożyłaś ani grosza?  Poproś o pomoc rodziców, partnera. Wytłumacz że to przejściowa sytuacja, na drugi raz będziesz miała nauczkę, żeby oszczędzać. Nie możesz liczyć na pomoc bliskich? Spróbuj wyjechać za granicę, np. jako opiekunka do osób starszych. Nie wszystkie agencje wymagają znajomości języka. Po 2 miesiącach wrócisz z gotówką i bez stresu zaczniesz szukać  pracy. W sezonie letnim możesz zatrudnić się także przy zbiorach warzyw i owoców. Co dalej? Śledź ogłoszenia w prasie, radiu, Internecie. Nie zapominaj  o magii poczty pantoflowej. Poinformuj znajomych, że szukasz nowej posady. Zamiast rozsyłać setki CV odwiedź potencjalnych pracodawców. Nie zawsze informacje o wolnym wakacie wypływają na zewnątrz. Wykorzystaj pożytecznie okres bezrobocia: ucz się języków, obsługi programów komputerowych. Takie kursy są dostępne w sieci za darmo!  Wystarczy wiedzieć, gdzie szukać. I pamiętaj! Znalezienie nowej pracy zawsze trwa jakiś czas. Brak etatu nie oznacza, że jesteś nieudacznikiem. Wszystko z tobą w porządku. To rynek pracy  jest  coraz trudniejszy.  Wierzę, że się nie poddasz.

Ilona Kowalska
(ilona.kowalska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat