Bieg na orientację - wykorzystaj wszystkie zmysły

Wykorzystuj wszystkie zmysły w biegach na orientację.
Coraz więcej z nas postanawia wyjąć z szafy adidasy i pobiegać. Jeśli bieganie w kółko na stadionach lub ciągle tą samą trasą w lesie cię nudzi, spróbuj biegów na orientację.

Biegaj z głową
W bieganiu na orientację, ważna jest nie tylko kondycja, wytrzymałość, ale także umiejętność logicznego myślenia i szybkość podejmowania decyzji. Tutaj, przeciwnie do innych dyscyplin biegowych, trasy wcześniej nie znasz i pierwszy raz widzisz ją na minutę przed rozpoczęciem biegu.

Kiedy już dostajesz mapę w ręce jesteś tylko ty i ona. Nic innego się nie liczy. Tylko na niej możesz polegać. Nawet jak już kogoś spotkasz, to nie możesz się do niego dołączyć i biec za nim, ponieważ nigdy do końca nie możesz być pewny, czy ta osoba jest z twojej kategorii wiekowej i czy biegnie do tego samego punktu.

Gdzie ta droga?
Czasem zawodnik staje przed trudną decyzją – którędy lepiej pobiec – 2km na około ścieżką czy 500 metrów na przełaj? Czasem ten pierwszy wariant, mimo że dużo dłuższy, zajmuje nam o wiele mniej czasu.  Wszystko zależy od terenu, w którym będziesz biegać. Czy będą to góry, czy dolina, czy występuje tam rzeka, rowy czy wiele dołów. Twój wariant zależy też od tego, na jakich trasach lubisz biegać. Jeżeli dobrze się czujesz przy podbiegach, łatwiej będzie ci wdrapać się i potem zbiec z góry, niż ją obiegać.

Po co ta mapa?
Mapa jest ci potrzebna, ponieważ sama ustalasz trasę, wybierasz warianty. Dlatego ważne jest umiejętne korzystanie z niej. Czasem warto poświęcić 2 minuty i dokładnie zobaczyć, co nam się bardziej opłaca, czy pobiec przez łąkę pełną rowów czy las. Czy damy radę przeskoczyć przez rzeczkę, czy lepiej od razu biec do najbliższego mostu? Te decyzje mogą się okazać kluczowe dla biegu.

Warto też poznać znaczenie piktogramów, czyli znaczków, które więcej powiedzą ci o punktach, które musisz zdobyć. Np. na mapie widzimy, że punkt znajduje się przy budynku, a piktogram dokładnie pokaże nam, przy którym rogu. Zamiast obiegać cały budynek od razu skierujemy się w dobre miejsce. Analogiczna sytuacja jest ze skarpą. Piktogramy podpowiedzą nam, czy punkt stoi na górze skarpy, czy na dole i pomoże uniknąć nam nadaremnej wspinaczki. Brzmi skomplikowanie? Wcale nie. Wystarczy kilka razy przejrzeć  znaczki, a od razu zapamiętasz większość z nich. Drugą bardzo ważną rzeczą, którą pokazuje nam piktogram są numery punktów. Np. widzimy, że nasz pierwszy punkt ma mieć numer 57. Tymczasem dobiegamy do jakiegoś punktu i okazuje się, ze jest to numer 32. Znaczy to, że nie jest to nasz punkt, gdzieś popełniliśmy błąd i musimy naszego punktu szukać dalej.

Do startu… START!
Przygodę z biegiem na orientację najlepiej zacząć w parku. Najczęściej jest to teren mało zalesiony, w którym panuje bardzo dobra widoczność, a mapa nie jest zbyt skomplikowana. Chociaż trzeba zaznaczyć, że każda mapa do biegów na orientację jest o wiele bardziej szczegółowa niż jakakolwiek mapa turystyczna. Dlatego ważne, aby znać podstawowe znaki topograficzne: wiedzieć, jak oznaczone są drogi, rzeki, rowy, doły czy górki.

Później, kiedy zbierzesz trochę doświadczenia i poczujesz się pewniej, możesz się przenieść do lasu.  Z czasem będzie można spróbować także ekstremalnego biegu nocnego, do którego potrzebny jest np. specjalistyczny kask z wbudowaną latarką. Popularne są również ekstremalne biegi na orientację tzw. Harpagany, w których w określonym czasie musisz zebrać jak najwięcej punktów kontrolnych. Te trasy zazwyczaj mają od 50 do 100km, a czas na ich przebycie to od 12 do 24 godzin.

Boisz się, że nie podołasz?
O to się nie martw. Biegi na orientację są rozgrywane na wielu dystansach: sprint, krótki, średni, klasy, long, czy ultra long. Jak widzisz dystans możesz bez problemu dostosować do swoich możliwości. Na wielu zawodach powstaje także trasa OPEN, czyli dla początkujących.

Pamiętaj jednak, że najważniejszy nie jest czas, ale to, aby znaleźć wszystkie punkty kontrolne.  Inaczej będziesz NKL – czyli nieklasyfikowany. Aby podbić punkty, potrzebujesz karty startowej lub nowocześniejszego, elektrycznego chipa. Na punkcie znajduje się perforator – urządzenie podobne do dziurkacza, którym w odpowiednim miejscu na karcie musisz zrobić nim dziurki.

Zazwyczaj na trasę wyrusza się pojedynczo w określonych odstępach czasowych. O wiele rzadziej, jedynie przy bardzo długich dystansach, organizuje się efektowne starty masowe.

Ekstremalne 100-kilometrowe trasy w lesie czy krótkie sprinty w wąskich uliczkach i zakamarkach Wenecji? Niezwykle stromy up hill czy niebezpieczny down hill? W lesie czy w parku? Rekreacyjnie czy sportowo? Sama czy z koleżanką? W dzień czy w nocy? To wszystko możesz wybrać, przyjeżdżając na zawody na orientację. Dodatkowo trasa nie jest narzucona – to od ciebie zależy, którędy pobiegniesz. Ważne jest tylko jedno: znaleźć wszystkie punkty kontrolne w jak najszybszym czasie!

Warto spróbować czegoś nowego, co może stać się alternatywną formą treningu, dobrą zabawą. A w czasie biegu, rozrusza nie tylko nasze kości, ale też umysł.

Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat