Triathlon na Śnieżkę dla Adasia i Nikosia. Ponad 220 kilometrów walki, zmęczenia i ogromnego serca

Ponad 220 km wysiłku dla jednego celu. Joanna Mostowska podjęła charytatywny triathlon na Śnieżkę, by pomóc zebrać środki na specjalistyczne ortezy dla Adasia i Nikosia.
4 kilometry pływania, około 180 kilometrów na rowerze, a na zakończenie maraton prowadzący na Śnieżkę. Joanna Mostowska podjęła niezwykłe sportowe wyzwanie, ale tym razem nie chodziło o medal, rekord ani miejsce na podium. Każdy kilometr miał pomóc w zebraniu pieniędzy na specjalistyczne ortezy dla Adasia i Nikosia.

Z Kątów Wrocławskich aż na Śnieżkę

Joanna Mostowska wyruszyła 25 września z Rynku w Kątach Wrocławskich. Plan był niezwykle wymagający - najpierw przejazd nad Zalew Mietkowski i około 4 kilometry pływania, później mniej więcej 180 kilometrów jazdy na rowerze w kierunku Gór Izerskich, a następnie około 42 kilometrów biegu zakończonego wejściem na Śnieżkę. Całość miała zostać pokonana w formule non-stop, zbliżonej dystansem i charakterem do Ironmana.

Za liczbami kryła się jednak znacznie ważniejsza historia.

Każdy kilometr dla dwóch chłopców

Adaś i Nikoś Pigułeczka są bliźniętami urodzonymi w 2020 roku. Obaj mają zespół DiGeorge'a i wymagają stałej opieki specjalistów oraz rehabilitacji. Chłopcy przeszli już operacje, a przed nimi kolejne etapy leczenia. Po zabiegach potrzebne są specjalistyczne ortezy, których koszt wynosi około 9000 zł. Refundacja pokrywa jedynie niewielką część tej kwoty.

Właśnie dlatego powstało wyzwanie "Triathlon na Śnieżkę dla Adasia i Nikosia". Sportowy wysiłek Joanny miał zwrócić uwagę na zbiórkę i pomóc rodzinie chłopców zdobyć środki potrzebne do dalszego leczenia.

Noc, zmęczenie i chwile kryzysu

Już pierwsze kilometry pokazały, że nie będzie to zwykłe sportowe przedsięwzięcie.

Po przepłynięciu Zalewu Mietkowskiego Joanna ruszyła na rower. Przed nią było około 180 kilometrów. Noc przyniosła jednak potężne zmęczenie, senność i problemy z przyjmowaniem jedzenia. W pewnym momencie zawodniczka musiała przerwać trasę, aby choć przez chwilę się przespać.

Były też momenty, które dziś można wspominać z uśmiechem. Podczas jednego z krótkich odpoczynków na karimacie zainteresowała się nią Straż Miejska, której patrol zatrzymał się, aby upewnić się, czy wszystko jest w porządku.

Po odpoczynku i posiłku Joanna ponownie ruszyła w drogę.

Kiedy zabrakło sił, pojawiła się drużyna

Po zakończeniu bardzo wymagającego etapu rowerowego organizm zaczął domagać się odpoczynku. Do pokonania pozostawało jednak jeszcze około 42 kilometrów biegu w kierunku Śnieżki.

I właśnie wtedy indywidualne wyzwanie stało się jeszcze bardziej zespołowe.

Pierwszą część etapu biegowego przejął Piotr, mąż Joanny. Na trasie wspierali ją również Szymon i Monika z Klubu Biegacza Kąty Wrocławskie. Po regeneracji Asia ponownie dołączyła do zespołu.

Nie chodziło już o sportowy wynik. Chodziło o dotarcie do celu.

Śnieżka zdobyta

Po setkach kilometrów, nieprzespanej nocy, ogromnym zmęczeniu i chwilach zwątpienia nadszedł moment, na który czekali uczestnicy i osoby śledzące akcję.

Joanna, Szymon i Monika dotarli na szczyt Śnieżki.

Triathlon zakończył się sukcesem, ale prawdziwą metą od początku była pomoc Adasiowi i Nikosiowi.

W trakcie ostatniego etapu zbiórka osiągnęła już 8460 zł. Do założonego celu brakowało wówczas zaledwie 540 zł. Organizatorzy podkreślali, że ewentualna nadwyżka ponad potrzebne 9000 zł zostanie przeznaczona na rehabilitację i fizjoterapię chłopców po operacjach.

Sport, który ma większy sens

W takich wyzwaniach łatwo skoncentrować się na kilometrach. Cztery kilometry w wodzie. Sto osiemdziesiąt na rowerze. Maraton w górach.

Ale tym razem najważniejsze liczby były zupełnie inne.

Dwoje dzieci. 9000 zł potrzebnych na ortezy. I dziesiątki osób, które wpłatami, udostępnieniami, dopingiem oraz obecnością na trasie pomagały przybliżyć chłopców do większej sprawności i samodzielności.

Joanna zrobiła swoje - doprowadziła niezwykłe wyzwanie aż na Śnieżkę.

Teraz każdy może dołożyć własny, nawet najmniejszy krok.

Zbiórka "Triathlon na Śnieżkę dla Adasia i Nikosia": zrzutka.pl/mewdjy

Całość sportowej akcji została przeprowadzona wolontariacko, a środki ze zbiórki są przeznaczone na potrzeby Adasia i Nikosia.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat