Boże Narodzenie: ciepło, jedność, empatia

Nastrój Bożego Narodzenia
Wigilia, zwana popularnie Gwiazdką, to chyba ulubione święto Polaków. Boże Narodzenie (Uroczystość Narodzenia Pańskiego) w tradycji chrześcijańskiej upamiętnia narodziny Jezusa Chrystusa.

Jest to liturgiczne święto stałe, przypadające na dzień 25 grudnia. Najstarsze źródła, które wspominają tę datę pochodzą z Księgi Daniela z roku 204. Do IV wieku nie używano jednak żadnego konkretnego terminu, impulsem do sprecyzowania go był Sobór w Nicei w 325 roku, ogłaszający między innymi boskość i jednocześnie człowieczeństwo Jezusa. Święto Bożego Narodzenia poprzedzone jest adwentem, czyli czasem wyczekiwania.

W wielu krajach chrześcijańskich w dzień poprzedzający samo Boże Narodzenie, czyli Wigilię zaczyna się wielkie świętowanie. I to właśnie ten dzień potocznie zwany Gwiazdką wzbudza najwięcej emocji. Dlaczego? Otóż każdy z niecierpliwością czeka na prezenty! Zazwyczaj w Wigilię od samego rana ruszają przygotowania do uroczystej kolacji, podczas której spotyka się cała lub najbliższa rodzina. Panie domu szykują  potrawy i nakrywają do stołu. Dzieci niecierpliwią się, aż biesiadowanie dobiegnie końca i Święty Mikołaj wręczy im prezenty.

Potrawy serwowane podczas kolacji wigilijnej muszą być postne. Przez cały dzień wskazany jest post, najlepiej ścisły, ale Kościół jedynie go zaleca. Kiedyś był on obowiązkowy, aż do roku 1983, gdy ustalono Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego. Barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp w galarecie, śledzie, kutia, makowiec, keks czy kompot z suszu – takie dania z pewnością pojawiają się na polskich stołach. Zanim jednak wszyscy zasiądą do uroczyście przystrojonego stołu, muszą poczekać aż pojawi się pierwsza gwiazdka na niebie. Dopiero wtedy, po podzieleniu się opłatkiem, można rozpocząć kolację. Wypatrywanie gwiazdki na niebie ma nawiązywać do gwiazdy, która poprowadziła trzech króli do stajenki w Betlejem, gdzie narodził się Jezus. Symbolizuje on element jednoczenia się wszystkich osób zasiadających do stołu. Składając sobie życzenia, dzielimy się swą dobrocią i podkreślamy związek emocjonalny z najbliższymi. Opłatek wykonany z cienkiego przaśnego chleba, symbolizuje też dobrobyt panujący w domu i nadzieję, iż przysłowiowego chleba nigdy w nim nie zabraknie. Pani domu zapraszająca gości, aby zasiedli do stołu, gdzie pod obrusem ukrywa się odrobina siana, musi pamiętać, iż jedno miejsce powinno pozostać wolne. To miejsce dla zbłąkanej duszy, osoby, która nie ma z kim dzielić tego dnia. Tradycja nakazuje zaprosić na wieczerzę wigilijną każdego samotnego napotkanego w tym dniu.

Po skosztowaniu każdej z dwunastu potraw, następuje moment, na który czekają wszyscy. Pod choinką leżą prezenty lub przynosi je Święty Mikołaj. Geneza tego iglastego drzewka jako symbolu świąt nie jest do końca znana. Tak samo jak i jego symbolika. Niektórzy upatrują w niej motywów pogańskich, gdyż w tradycji celtyckiej na przykład ostrokrzew obwieszany świecidełkami służył do obłaskawiania chochlików, jemioła zaś do praktyk okultystycznych. Inni uważają, iż choinka nawiązuje do motywu odradzania się nowego życia, co wiele religii łączyło z drzewem właśnie. Nie zmienia to jednak faktu, iż zwyczaj dekorowania choinki stał się powszechny, zwłaszcza w rodzinach mieszczańskich, w Niemczech i Austrii w XIX wieku. W tym czasie zaczęto także umieszczać na szczycie drzewka gwiazdę betlejemską. W Polsce tradycja ta przywędrowała wraz z kolonistami niemieckimi, którzy osiedlali się na naszych terenach w czasie zaborów. Początkowo przyjęła się ona w kręgach mieszczańskiej inteligencji. Dopiero w okresie międzywojennym zaczęto także na wsi umieszczać choinkę w gospodarstwach i przystrajać ją w świeże jabłka, pierniki, orzechy czy ozdoby ze słomy. Teraz sklepy oferują szereg ozdób choinkowych, ale niektórzy sięgają po tradycyjne motywy ozdabiania. Po rozpakowaniu upragnionych prezentów, biesiadnicy kiedyś śpiewali razem kolędy. Zwyczaj ten jednak powoli umiera.

Następny dzień to właściwe święto – Boże Narodzenie. Zarówno 25 jak i 26 grudnia są dniami ustawowo wolnymi od pracy. Każdy z nas ma odrobinę czasu, by spotkać się z najbliższymi, trochę odpocząć, zjeść pozostałości z Wigilii i nadrobić zaległości w kontaktach z rodziną.

Wszyscy z nas lubią Gwiazdkę, bez względu na to czy są osobami wierzącymi, czy nie. Motywy wspólnego spędzania czasu, jednania się z całą rodziną i obdarowywanie się nawzajem prezentami, przemawiają do większości z nas. I nawet jeśli zapominamy o religijnym wymiarze tego święta, ważne jest, iż niesie ono ze sobą dużo ciepła, empatii dla osób wokół nas. Zazwyczaj nawet osoby pokłócone, „zawieszają broń” na ów szczególny moment. Każdy czuje wyjątkowość sytuacji i pragnie spędzać Wigilię w miłej atmosferze. Dla dzieci i tak będzie to głównie czas dostawania prezentów. Ważne, aby dorośli nie zapomnieli, iż Święta Bożego Narodzenia to nie tylko dni wielkiego sprzątania przed, wielkiego obżarstwa w trakcie, ale czas spędzony z najbliższymi, których pragniemy obdarować prezentami danymi prosto z serca.

Sylwia Pardej
(sylwia.pardej@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat