Diana, Charles, Beata i Maria walczą o dojście do finału programu. W dzisiejszym odcinku walka była naprawdę gorąca, nie tylko ze względu na półfinał, ale i panującą temperaturę, w której przyszło im gotować.
Z pierwszej konkurencji dzisiejszego odcinka zwolniona została Beata. Dzięki swojej wygranej w poprzednim konkursie na najlepszy kuskus, od razu przeszła do finału programu. Siedząc w cieniu, pod rozłożystym drzewem przyglądała się, jak jej konkurenci walczą ze sobą i z 47 stopniowym upałem.
W półfinałowej konkurencji kucharze mieli do przygotowania przystawkę i danie główne, które najlepiej oddawały by Maroko. Na ich przygotowanie otrzymali aż 90 minut i spiżarnię otwartą przez cały czas trwania zadania.
Charles zdecydował się zrobić roladę z cukinią i kozim serem, oraz doradę z szarmulą, jako danie główne. Maria postawiła na tort z grillowanych warzyw z jajkiem i gołębia po marokańsku. Diana pamiętając, iż marokańska kuchnia to przede wszystkim aromaty i prostota, zabrała się do wykonywania pieczonych warzyw z pastą z bakłażana, jako przystawkę, a kefty w pomidorowym sosie w tażinie z jajkiem, jako danie główne.
Gotowanie w piekącym słońcu nie należało do najłatwiejszych. Każdy z kucharzy miał swoją chwilę słabości, ale Ania, Magda Gessler i Michel skutecznie motywowali ich do działania.
Po upływie wskazanego czasu przed jury trafiły przygotowane potrawy.
Charles, który sam przyznawał, że „nie czuje marokańskiej kuchni” potwierdził to swoimi potrawami. Michael zauważył, że jego dorada jest niemal perfekcyjna, za to smak przystawki całkowicie zdominowany został przez ser. Ania pochwaliła keftę wykonaną przez Dianę, Magda Gessler stwierdziła jednak, że Maroko w jej daniu „jest daleko”. Każdy z członków jury skrytykował Marię za użycie w jej potrawie czarnego ryżu, który ewidentnie psuł smak wyśmienitego, soczystego gołębia.
Chodź żadne z przygotowanych potraw nie były idealne, do finału MasterChef’a została zaproszona Diana. Charles i Maria o miejsce w ostatnim odcinku programu mieli walczyć w dogrywce.
W konkurencji – dogrywce w ciągu 60 minut należało przygotować prawdziwy marokański deser. Maria nie miała problemu z wymyśleniem marokańskich ciasteczek z masy migdałowej. Charles, który od zawsze miał problem ze słodkimi potrawami, postawił (bez przekonania) na ciasto migdałowe i sałatkę z karmelizowanych owoców.
Ania stwierdziła, że jego pomysł był dobry, natomiast wykonanie „średnie”, według Magdy Gessler owoce przykryły jego niemal całkowicie ciasto. Michael Moran uznał, że „suszone i świeże owoce to kiepskie połączenie”.
Patrząc na talerz z deserem przygotowanym przez Marię Magda Gessler odrzuciła całość dekoracji, ciastka bardzo jej natomiast smakowały. Michael zauważył, że powinny być chrupiące i suche, a było mokre w środku. Z kolei Ania nie chciała powiedzieć, czy egzamin na marokański deser został przez Marię zdany.
Decyzją jury finał programu MasterChef odbędzie się w prawdziwym damskim gronie. Fartuch musiał oddać Charles, a do Diany i Beaty, w walce o tytuł dołączyła Maria.
Która z nich zostanie drugim polskim MasterChef’em? Kto zachwyci, a kto nie popisze się przed jury, dowiemy się już w następną niedzielę, w ostatnim, finałowym odcinku programu!
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. TVN
Komentarze