Warto bowiem zaznajomić się z ciekawostkami na temat mięsa i poszerzyć swoją wiedzę na ten temat.
Potraw mięsnych wymyślono do tej pory bez liku. Jednym z popularnych dziś dań jest carpaccio. Jego ojczyzną są Włochy. Pod tą nazwą kryje się tradycyjna potrawa z surowej wołowiny. Kilkudziesięcioletni przepis na carpaccio ulega współcześnie modyfikacjom. Zamiast mięsa krowiego, w daniu tym może znaleźć się cielęcina, dziczyzna, a nawet ryby. A dlaczego carpaccio? Właścicielowi baru, w którym pierwszy raz zaserwowano gościowi tę potrawę, skojarzyła się ona z kolorystyką obrazów malarza Vittore Carpaccio. I tak o tym artyście, oprócz Włochów mało kto zapewne słyszał, ale o potrawie mięsnej, noszącej jego nazwisko, miliony.
Wśród różnego rodzaju kotletów, na uwagę zasługuje kotlet pożarski, który zasmakował podobno bardzo samemu carowi Mikołajowi II. Jest to panierowany kotlet mielony z mięsa kurzego lub kurzego i cielęcego. Potrawa ta najprawdopodobniej wywodzi się z XIX – wiecznej Rosji, aczkolwiek i Polacy roszczą sobie pretensje do autorstwa kotleta pożarskiego. Jakkolwiek by było, jest to danie słowiańskie, a więc warto kultywować o nim kucharską pamięć.
Mało kto wie, ale nazwa niechcianej poczty elektronicznej, czyli spamu oznacza tak naprawdę mielonkę. SPAM to konserwowa mielonka wieprzowa wytwarzana od lat 30 XX wieku w Ameryce. Zmianę znaczenia słowa, zawdzięczamy grupie Monty Pythona, która użyła tego wyrazu w jednym ze swoich skeczy. Słynni komicy zagrali w scence właściciela restauracji i klienta. Gdy gość przybytku kulinarnego zapytał o menu, dowiedział się, że w każdej potrawie występuje mielonka. A synonimem tego rodzaju mięsa był właśnie SPAM.
W przeszłości uznani kucharze francuscy używali czerwonych grzebieni kogutów do dekoracji swoich potraw. Także i dziś jakaś część tej tradycji przetrwała i w eleganckich restauracjach jest z pewnymi zmianami kontynuowana.
Mięso szarańczy smakuje podobnie jak krewetki. Niektóre ludy spożywają je z dzikim miodem. Na Bliskim Wschodzie spotkać można smakoszy tego oryginalnego dla Europejczyków przysmaku, raczących się szarańczą usmażoną w maśle z dodatkiem czosnku. Pokaźne ilości białka, gwarantowane.
Oryginalne i dziwaczne potrawy przygotowywano już w starożytnym Rzymie. Zajadano się tam np. szczurami wodnymi, larwami owadów, mózgami strusi, a nawet duszonymi wymionami krów.
Specjałami, za którymi przepadają Australijczycy są dania z kangura. W kraju ze stolicą w Canberze przyrządza się gulasze lub zupy z ogona tego torbacza. W głębi kontynentu spotkać można zaś amatorów pieczonych lub gotowanych tylnych łap kangura. Stworzenia te nie mają więc tam zbyt sielskiego życia.
Gospodynie dawnej Anglii pichciły potrawy z mięsa gawronów. Spożywano zazwyczaj mięso z piersi tych ptaków, gdyż reszta była niesmaczna i łykowata. Dodawano do niego różne dodatki i wyczarowywano danie, że palce lizać. Gawronom jednak na pewno się to nie podobało.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze