Podczas debaty w Sejmie Kotulę bronił m.in. premier Donald Tusk, który uznał wniosek za „absurdalny i intelektualnie miałki”. Zwrócił też uwagę na pustki na ławach opozycji, podkreślając ich symboliczne znaczenie.
— Nie jestem w tym rządzie po to, żeby Prawo i Sprawiedliwość było zadowolone, ale żeby realizować swoje zadania — powiedziała Kotula. Dodała, że „większość nie ma mandatu do prześladowania mniejszości” i skrytykowała narrację o „lewackiej ideologii”, zarzucając jej twórcom poczucie wyższości.
W imieniu PiS głos zabrał Sebastian Kaleta, który stwierdził, że rząd celowo odkłada „kontrowersyjne” tematy, takie jak zmiana płci, aborcja na życzenie czy małżeństwa dla par homoseksualnych, aby nie zaszkodzić Rafałowi Trzaskowskiemu w ewentualnej walce o prezydenturę.
Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)
Fot. European Union, Attribution
Komentarze