Różnica między przyjmowanym, a oddawanym przez Ziemię ciepłem istniała od zawsze, jednak w ostatnim czasie gwałtownie się zwiększyła. Zjawisko, o którym mowa, uległo natężeniu szczególnie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Dziś nasza planeta zatrzymuje dwa razy więcej ciepła, niż jeszcze trzy dekady temu. Zdaniem naukowców to bardzo poważna sprawa, zwłaszcza że wywołuje ona efekt błędnego koła: wzrost temperatury powoduje ocieplanie się oceanów, które pochłaniają przez to mniejsze ilości dwutlenku węgla, wskutek czego jest go coraz więcej. Gaz ten tworzy w atmosferze grubszą „zaporę”, zatrzymującą jeszcze więcej ciepła. Niestety jak pokazują badania, oceany ocieplają się z roku na rok, a zjawisko to uległo jeszcze przyspieszeniu w 2019 roku. Schodzące coraz głębiej ciepło znacząco wpływa na prądy oceaniczne, poziom tlenu i chemię morza, co z kolei może skutkować trudnymi do przewidzenia zmianami. Tempo, w jakim ociepla się ziemia, jest o tyle niepokojące, że jeśli nie dojdzie do znaczącej poprawy sytuacji, w ciągu 5 lat osiągniemy niebezpieczny punkt średniego globalnego wzrostu temperatury w wysokości 1,5 stopni Celsjusza.
Katarzyna Jabłońska
(katarzyna.jablonska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze