I jak na złość nic nie nadjeżdża. Długie stanie w miejscu powoduje nie tylko nagłą falę zimna, która oblewa całe ciało, ale również kostnienie kończyn. Trzeba się rozgrzać.
Wiadomo, że bieganie wokół przystanku mogłoby budzić nie tylko spojrzenia ciekawskich, ale być może również niemiłe komentarze. Lepiej zatem postawić na bardziej dyskretną formę "przystankowej" rozgrzewki. Skuteczne okazuje się naprzemienne napinanie i rozluźnianie mięśni łydek w krótkich odstępach czasowych. To samo możemy robić z pośladkami. Po pierwsze z pewnością zrobi się nam cieplej. Po drugie systematyczność zaoowocuje ujędrnieniem mięśni nóg i pośladków przy niewielkim nakładzie czasu i sił. Początkowo możesz czuć się dziwnie i mieć wrażenie, że wszyscy na ciebie patrzą. Ale w rzeczywistości nikt nie zauważy, co tak naprawdę robisz. Z czasem ćwiczenia wejdą ci w nawyk do tego stopnia, że będziesz automatycznie napinać mięśnie przy każdym dłuższym staniu w miejscu.
W Wlk. Brytanii ruszyła nawet kampania reklamowa propagująca przystanki jako miejsce do gimnastyki. Zaleca się choćby stanie na jednej nodze, czy ćwiczenia rozciągające. Pomysł spotkał się z różnymi opiniami. Póki, co jest jeszcze na etapie raczkowania, ale czego się w końcu nie robi dla zdrowia. Prawda?
Katarzyna Stec
Komentarze