Cyfrowa premiera filmu „Piłkarski Poker”

Recenzja filmu „Piłkarski Poker” - premiera cyfrowa.
10.12.2013 roku w warszawskim kinie Kultura odbyła się premiera cyfrowej wersji filmu „Piłkarski Poker”.

Wydarzenie uświetnił swoją obecnością Janusz Zaorski - reżyser filmu oraz aktorzy grający w nim główne role. Na premierze był obecny między innymi Janusz Gajos, czyli niezapomniany  sędzia Laguna oraz Marian Opania grający Bola.

Film miał swoją premierę 01.04.1988 roku i od razu zdobył duże uznanie widzów oraz zapewnił sławę aktorom grającym w nim pierwszoplanowe role. Pamięć o trzech przyjaciołach z  boiska, dla których życie nie zawsze było łaskawe pozostała w nas do dziś.

Laguna, ten z trójki przyjaciół, który miał najwięcej szczęścia został sędzią piłkarskim, Bolo jest palaczem w kotłowni klubu piłkarskiego, a Grom inwalidą i musi żebrać, żeby mieć się z czego utrzymać. Wciąż najbardziej podoba nam się postać grana przez Janusza Gajosa. Sędzia Laguna będąc piłkarzem strzela gola w meczu ze Związkiem Radzieckim łamiąc poprzeczkę w bramce. Dla wielu z nas, wtedy i dziś, wyczyn ten czyni go „narodowym bohaterem”. Jedyne, co smuci wielu kibiców piłkarskich to fakt, że główny problem przedstawiony w filmie jest obecny w sporcie do dnia dzisiejszego.

Pierwotny tytuł „Piłkarskiego Pokera” brzmiał „Kocham Piłkę”. Był on konsekwencją obaw reżysera o stosunek cenzury oraz środowiska piłkarskiego do problemu zawartego w filmie.

Cyfrową wersję filmu obejrzymy dzięki takim instytucjom jak: Polski Instytut Sztuki Filmowej, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Kino Kultura, Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych oraz twórcy projektu Kino RP. Projekt ten powstał w 2008 roku, tworzy go firma KPD a koordynuje Cyfrowe Repozytorium Filmowe Sp.zo.o. Honorowym patronem jest Bogdan Zdrojewski - Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

„Piłkarski Poker” Janusza Zaorskiego to majstersztyk w polskim kinie, jeżeli chodzi o filmy związane z piłką nożną i przedstawianiem rzeczywistości PRL-u. To jeden z tych filmów, które ogląda się kilkakrotnie i wciąż jest za mało. Tym, którzy nie mieli jeszcze przyjemności go zobaczyć  polecam wersję cyfrową ze wspaniałym obrazem.

Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)

Fot. KinoPR



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat