Gotuje lepiej niż ty (według twojego męża!), zna się na wychowaniu dzieci, daje „dobre rady”, od których krew mrozi się w żyłach. Brzmi znajomo? Słowo „mamo” z trudem przechodzi przez gardło? Relacja z teściową to jedna z najtrudniejszych relacji rodzinnych. Mama twojego męża, która staje się nagle twoją rodziną… Dla twojego partnera była jedną z najważniejszych osób w życiu (jeśli oczywiście mówimy o normalnej relacji). Nagle pojawiłaś się ty – okrutna synowa, która odebrała mamusi jej największy skarb! I choć nie zawsze dochodzi do otwartego konfliktu, napięcie często unosi się w powietrzu i trudno je zignorować.
Psychologowie nie są tym tematem zaskoczeni – teściowe to trudny temat z wielu powodów: po pierwsze, są między wami olbrzymie różnice pokoleniowe i światopoglądowe, które mogą dotyczyć w zasadzie każdej sfery życia. Ona uważa, że dziecko trzeba hartować do dorosłego życia, ty wierzysz w empatię i indywidualne podejście. Ona uważa, że należy głosować na konkretną partię polityczną, ty się nie zgadzasz z jej poglądami, ona jest głęboko wierząca, ty masz odmienne podejście do religii. Można mnożyć przykłady w nieskończoność i każda z nas dopisze swój własny.
Pamiętaj, że między wami jest też ukryta rywalizacja. Bez względu na intencje, może pojawić się poczucie, że walczycie o wpływ na tego samego człowieka. Często granice są trudne do wyznaczenia, szczególnie jeśli partner nie potrafi jasno postawić ich w relacjach ze swoją matką. Przy niej obstaje za nią, a przy tobie… za tobą. Nie jest w porządku, kiedy mąż jest chorągiewką na wietrze i w takiej sytuacji trudno jest wypracować jakiś sposób na teściową.
Pewnie każdą z nas nurtuje pytanie: czy muszę polubić swoją teściową? Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna: Nie, nie musisz. Polubienie nie jest obowiązkiem. Za to szacunek i minimalna lojalność wobec partnera – już tak. Chodzi o to, by znaleźć sposób na funkcjonowanie bez wojny – niekoniecznie w przyjaźni, ale przynajmniej w zawieszeniu broni. Nie można żyć w stanie ciągłego konfliktu, nawet ze względu na to, że spotkań z teściową nie można w 100% uniknąć. Chyba że mieszka bardzo daleko od nas, ale nawet wtedy przychodzą święta i czasami spotkania się nie uniknie.
Jest kilka strategii na teściową: postaraj się ustalić granice, ale pamiętaj – nie z agresją, nie podniesionym głosem, tylko w miarę możliwości jasno, spokojnie. Nigdy nie walcz o dominację. To nie konkurs. Nie musisz być „lepsza” od niej, wystarczy że jesteś partnerką swojego partnera. Odpuść, kiedy to możliwe. Czasem złośliwość wynika z lęku, nie z czystej niechęci. Nie zmuszaj się do bliskości. Relacja poprawna i zdystansowana bywa zdrowsza niż próba „zaprzyjaźniania się na siłę”.
Jeśli teściowa jest toksyczna, raniąca, nie szanuje twoich granic – masz prawo ograniczyć kontakt. Twoje zdrowie psychiczne nie jest mniej ważne niż dobre relacje rodzinne. Kluczowe jednak, by rozmawiać o tym szczerze z partnerem – to on często jest pośrednikiem i buforem między tobą a jego rodziną.
Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze