Składa się na to wiele czynników. Z pewnością jest to częściowo związane z różnicami kulturowymi, czy barierą językową, ale nie tylko. Nawet jeśli dobrze znamy język japoński i sporo wiemy na temat kultury, możemy mieć problem ze znalezieniem znajomych.
W jednym z artykułów pisałam o giri, czyli zobowiązaniu względem społeczeństwa, które działa też wobec obcokrajowców. Będąc częścią społeczeństwa masz wobec niego zobowiązania, a gdy zaczynasz się z kimś przyjaźnić, to wraz z tą znajomością nabywasz zobowiązania jako przyjaciel.
W Japonii, gdy zostaniesz zaproszony na ślub swojego znajomego nie wypada nie przyjść. Nie ma też możliwości dania pustej koperty, jak to niestety bywa na polskich weselach. To, ile ktoś dał, jest zawsze skrzętnie zapisywane, aby w razie zaproszenia w drugą stronę ważne jest, aby nie dać mniej niż się otrzymało. Standardowo daje się, w przeliczeniu na złotówki, około 1000 zł.
Gdy ktoś podaruje nam prezent to powinniśmy przy najbliższej sposobności odwdzięczyć się prezentem o podobnej wartości. Jeśli ktoś nas zaprasza na obiad, to powinniśmy się zrewanżować tym samym. Jeśli nasz dobry znajomy trafi do szpitala, to powinniśmy go odwiedzić i przynieść prezent, i tak dalej. Zależy to też od charakteru prezentu, bo nie wszystkie prezenty wymagają rewanżu, ale już nie będę się w to zagłębiać.
Podsumowując, utrzymywanie z kimś znajomości jest zazwyczaj dość kosztowne. W żadnym wypadku nie chodzi o to, że Japończycy są sknerami. Jednak w kraju gdzie wymiana prezentami jest nieodłączną częścią życia i trzeba o wszystkich pamiętać, więc - im więcej znajomych, tym wyższe koszty.
Pomijając wydatki, będąc obcokrajowcami często nie potrafimy grać w tę grę konwenansów, co też może być źle odebrane bez względu na nastawienie drugiej strony. Wszystko można tłumaczyć różnicami kulturowymi, ale jeśli nie będziemy reagować podobną uprzejmością co druga strona, to wcześniej, czy później dana osoba może się zrazić. Również samo podejście do przyjaźni i rozmawiania na różne tematy jest nieco inna, dlatego Japończycy uważnie dobierają znajomych. Jest to jak najbardziej zrozumiałe.
Należy też zaznaczyć, że Japończycy często inaczej zachowują się, gdy jadą do innego kraju np. na wymianę studencką. Z reguły starają się dostosować do zasad obowiązujących w danym miejscu, nawiązując nawet bardzo liczne znajomości. Jednak po powrocie do ojczyzny nabyte kontakty powoli się urywają.
Oczywiście nie znaczy to, że nie da się z Japończykami zaprzyjaźnić i że każdy będzie miał takie doświadczenia. Jednak warto mieć to wszystko na uwadze i w razie czego nie brać do siebie, że po kilku spotkaniach nie zostaniesz z danym Japończykiem dobrym znajomym albo wasza relacja nagle się urwie. Japończycy raczej nie decydują się na otwarte zerwanie relacji, unikając konfrontacji. Wolą by druga strona sama się domyśliła.
Jednak gdy już się z kimś zaprzyjaźnisz - choć to oczywiście zależy od osoby, nie wszyscy są tacy sami - to Japończycy potrafią być bardzo dobrymi, niezwykle pomocnymi i lojalnymi przyjaciółmi.
Dlatego warto próbować i się nie zrażać. W końcu niełatwo trafić na osobę, która do nas pasuje nawet w naszej własnej kulturze.
Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze