Czy kobietom wypada pić piwo?

Czy kobietom wypada pić piwo?
Skąd biorą się podziały na rzeczy "damskie" i "męskie"? Zawody, zainteresowania, uprawiane sporty? Dlaczego kobieta nie może być uważana za dobrego kierowcę, hydraulika, czy elektryka?

Ten pogląd rozpowszechnił się wiele lat temu. Sytuacja powoli się zmienia, ale, niestety, potrzeba jeszcze dużo czasu, aby zmiany były zauważalne. Podobnie jest z piwem, ponieważ uważa się go za "męski trunek", który powinni lubić i pić wyłącznie faceci. Z tego powodu często dochodzi do przykrych sytuacji, kiedy kobieta lubiąca i pijąca duże ilości piwa uważana jest przez facetów za alkoholiczkę. Jeżeli natomiast oni sami na męskim spotkaniu w barze wypiją po osiem piw, wszystko jest według nich w jak najlepszym porządku, bo oni mogą przecież pić piwo bez umiaru.

Kobieta od lat kojarzona jest z subtelnością, delikatnością i wrażliwością, tym samym może lubić rzeczy adekwatne do wymienionych cech. W tym wypadku piwo nie mieści się w tym zakresie, ponieważ jak wiemy zazwyczaj jego smak jest gorzki, co całkowicie nie zgadza się z wyobrażeniem o kobiecie, która powinna lubić jedynie rzeczy słodkie. Oczywiście,  to stereotyp, który, niestety, bardzo często jest wykorzystywany przez facetów, sprawiających kobietom przykrość. Dziwna sytuacja pojawia się wtedy, gdy kobieta chce wypić piwo przelane do kufla, z domieszką czegoś słodkiego (soku) i poprosi do tego słomkę. Wtedy stanowisko mężczyzny zmienia się diametralnie. Nie uważa on już, że picie owego piwa przez dziewczynę jej ujmuje, a wręcz przeciwnie - jest to dla niego czymś pozytywnym i w dodatku kobiecym.

Dziwne i całkiem niezrozumiałe dla mnie stereotypy dotyczące picia piwa przez kobiety pojawiają się często w naszym życiu. Co w tym złego, że czasem mamy ochotę na wypicie piwa z butelki, a nie przelanego do kufla? Czy to godzi w naszą kobiecość? Może mężczyźni po prostu boją się, że zostało coraz mniej czynności i rzeczy, które są uznawane za typowo męskie? Z jednej strony mają powody do obaw, przecież kobiety zaczęły nosić spodnie już bardzo dawno temu...

Artur Karpiński, założyciel Browaru Golem oraz autor bloga Beer, Bacon & Liberty, widzi w trwającej obecnie rewolucji piwnej nie tylko okazję do poszerzania palety smakowej piwoszów, ale także wymiar społeczno-kulturowy zjawiska. Kraft pokazał, że kobiety mogą nie tylko ze smakiem pić przeróżne (nie tylko słodkie) piwa, ale także aktywnie uczestniczyć w zmieniającym się piwnym świecie. W polskich browarach rzemieślniczych kobiety pełnią wszelkie możliwe funkcje, od pracownic fizycznych, przez marketing, po zarządzanie na najwyższych szczeblach. Piwowarki domowe są także sędziami na konkursach piwnych oraz cenionymi w branży sensoryczkami.

Agata Wołoszyn
(agata.woloszyn@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat