Pierwsza Dama Rzeczypospolitej (w latach 1990–1995) rozpoczęła swoją wizytę od spotkania ze studentami i wykładowcami w Dolnośląskiej Szkole Wyższej, gdzie odpowiadała na pytania czytelników oraz podpisywała egzemplarze swojej książki. Następnie była Prezydentowa udała się na Ostrów Tumski, gdzie zjadła obiad z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem oraz metropolitą wrocławskim Arcybiskupem Marianem Gołębiewskim. Zwieńczeniem jednodniowej podróży Pani Danuty Wałęsy po stolicy Dolnego Śląska była kolacja z kobietami biznesu.
Głównym powodem wizyty byłej Prezydentowej stała się bestsellerowa autobiografia wydana w listopadzie 2011 roku, wielokrotnie nagrodzona, np. wyróżnieniem
![]() |
| Fot. Paweł Jakubek |
"Supergwarancja Kultury Wydarzenie Roku", "Różą Gali", Wiktorem w kategorii odkrycie roku, czy Medalem św. Jerzego "Tygodnika Powszechnego" za "odwagę, z którą upomniała się o godność polskich kobiet - niedocenionych i marginalizowanych."
Za książkę dziękowały Pani Prezydentowej Wałęsowej Wrocławianki, wskazując na potrzebę zauważenia istotnej roli żon w czasie walki o wolność w PRL. Padały pytania o źródło motywacji, a nawet nadludzkiej siły, aby pokonywać samodzielnie wszelkie trudności codziennego życia żony ówczesnego działacza związkowego. Pani Danuta potwierdziła skromnie, że jest „normalnym człowiekiem”, i że wiele kobiet PRL tak właśnie żyło: z dnia na dzień, czerpiąc radość z drobnych sukcesów np. w wychowaniu dzieci. „Przede wszystkim odpowiedzialność” - podkreśliła Pani Danuta Wałęsa, radząc młodym kobietom, aby wchodziły w związki, sumiennie wywiązując się ze swoich obowiązków wobec partnera i dzieci.
Na zakończenie była Pierwsza Dama przyznała, że wraz z wydaniem książki, czyli od 23 listopada 2011 i pierwszym spotkaniem z czytelnikami poczuła się wolna i niezależna.
- „Od półtora roku, myślę przede wszystkim o sobie. I to, że tu jestem z wami, pomimo iż rodzina nadal mnie potrzebuje, to są ważne zmiany w moim życiu” – powiedziała wspaniała żona byłego prezydenta.
Fot. Mieczysław Mieloch
Komentarze