Takich absurdów nie brakuje i dziś, kiedy infrastruktura futbolowa się zagęszcza, miejsca w żłobkach reglamentują a nakaz rodzenia dzieci, nawet wobec zagrożenia życia, uświęca. To trzeba zmienić – decyzje dotyczące mężczyzn, kobiet i rodzin muszą być podejmowane przez mężczyzn i kobiety.
O to, czym polityka powinna się zająć, żeby zaczęła obchodzić kobiety, z wzajemnością, prof. Małgorzata Fuszara pytała polityczki startujące w najbliższych wyborach parlamentarnych: Ilonę Antoniszyn (PSL), Annę Fabisiak (PJN), Agnieszkę Grzybek (Zieloni 2004 – SLD), Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz (PO), Violettę Porowską (PiS), Małgorzatę Prokop-Paczkowską (RPP) i Tatianę Michalik (PPP).
Panel miał innowacyjną formułę: podczas dyskusji głos zabrały również jego uczestniczki, bez dotychczasowych doświadczeń w wystąpieniach publicznych, które poprzez stronę internetową zgłosiły chęć zaprezentowania swoich postulatów.
Panel dyskusyjny ,,Dlaczego warto głosować na kobiety” rozpoczął się od prezentacji wyników wprowadzenia ustawy kwotowej w Polsce. – Mimo, że partie wywiązały się z lekką nawiązką z tej ustawy, to bardzo często spychały panie na dalekie pozycje – skomentowała efekty kwot prof. Małgorzata Fuszara. Po chwili Dorota Warakomska postawiła pytanie: ,,która z pań obecnych na sali startuje w wyborach?”. Wtedy w całej Sali Kongresowej rozbrzmiały gromkie brawa i okrzyki: ,,Tak dla kobiet!” - Kobiety w polityce zmienią świat na lepsze – powiedziała Małgorzata Fuszara.
Podziękowania od prof. Fuszary za pomoc we wprowadzeniu ustawy kwotowej otrzymały: Ewa Kierzkowska ( PSL), Joanna Mucha( PO), Joanna Kluzik – Rostkowska (PO) i Stanisława Prządka ( SLD). Po prezentacji wyników Dorota Warakomska zaprosiła do dyskusji kobiety startujące w najbliższych wyborach. Każda z pań otrzymała trzy minuty na prezentację własnej osoby, dotychczasowych osiągnięć oraz tego, czego w przyszłym Sejmie chciałaby dokonać.
Kandydatka Ilona Antoniszyn pochwaliła się osiągnięciami, jakie, jako wicewojewoda, wprowadziła dla swego regionu. Jako druga wystąpiła Anna Fabisiak(PJN). - Chcę wprowadzić ulgi dla młodych matek, które ubiegają się o pracę. Głosujmy na kobiety! – zaapelowała do uczestniczek Kongresu.
Kolejna z kandydatek, Agnieszka Grzybek podniosła swój start w wyborach. – Głos kobiet nie jest brany poważnie, dlatego startuję w tych wyborach – powiedziała. Zaproponowała między innymi liberalizację ustawy antyaborcyjnej, refundację in vitro oraz debatę nad elastycznymi formami zatrudnienia. – Pragnę odnieść się do postulatu publicznych przedszkoli. Nie myślimy o tym jak finansować przedszkola z budżetu, a myślimy o ich reprywatyzacji, to nieporozumienie – skomentowała Grzybek.
Inna z kandydatek, Agnieszka Kozłowska – Rajewicz ( PO) zaapelowała do kobiet , aby wzięły udział w najbliższych wyborach. - My kobiety, powinnyśmy sięgnąć po więcej wolności i władzy! – powiedziała. - Wspierajmy kobiety które chcą być niezależne ekonomicznie. Pomóżmy kobietom rodzić więcej dzieci, ponieważ ich dzieci wyssą przedsiębiorczość z mlekiem matki! – zażartowała kandydatka PO. Za najważniejszą kwestię uznała opiekę nad dziećmi niepełnosprawnymi, a także wprowadzenie bonu opiekuńczego oraz świetlic dostępnych dla każdego. - Przeżyłam trzęsienie ziemi, ale tu, na Kongresie, trzęsienie ziemi jest dużo większe! – powiedziała na koniec Kozłowska – Rajewicz.
Kolejna z kandydatek, Tatiana Michalik (PPP) pochwaliła się świetnym udziałem kobiet na listach swojej partii. – 48% stanowią kobiety na listach PPP, czyli najwięcej spośród wszystkich ugrupowań. Chcę, aby ludzie zarabiali więcej, chcę likwidacji umów śmieciowych, które dotykają przede wszystkim kobiety i młodych ludzi – powiedziała Michalik.
Violetta Porowska (PiS) z kolei wezwała do większego udziału kobiet w życiu politycznym. - Sama nic nie zrobię jako kobieta w Sejmie, ale jeśli wejdziemy dużą grupą, nasz głos będzie dużo bardziej słyszalny – powiedziała Porowska. - Nie pozwólmy na likwidacje sądów rodzinnych. Dbajmy uczciwie o sprawy kobiet - dodała na koniec.
Małgorzata Paczkowska (Ruch Palikota) przywołała natomiast wielkie postaci ze swojego Szczecina. Miedzy innymi królową Annę Jagiellonkę, czy carycę Katarzynę. – Jeśli my, kobiety wejdziemy do Sejmu , będziemy dla mężczyzn, jak słynna caryca, będziemy maltretować mężczyzn – zażartowała na koniec Paczkowska.
W III części panelu odczytano postulaty, jakie zostały zgłoszone drogą internetową przez kobiety. Były to między innymi: równa płaca za równą pracę, opieka nad niepełnosprawnymi, aktywizacja kobiet powyżej 50+, domy dla seniorów, większa partycypacja kobiet na wsi, równość płci w życiu zawodowym i rodzinnym, tak dla przedsiębiorczości kobiet, kwestia gender, powołanie organu antydyskryminacyjnego czy badania mammograficzne dla kobiet 50+.
Podsumowanie
Masa krytyczna. W feministycznej literaturze politologicznej to odsetek, jaki stanowić muszą kobiety w gremiach decyzyjnych, aby miały realny wpływ na priorytety rozpatrywanych spraw. Bez 30% udziału kobiet w gremium podejmującym decyzję wpływ ten jest iluzoryczny. Oczywiście zdarzają się wyjątki, kobiety mniej widoczne w statystykach, a bardziej widoczne charyzmą. Ale problem jest systemowy, a nie indywidualny, wymaga więc rozwiązań na poziomie legislacyjnym. Nic o nas bez nas.
Debata była w całości tłumaczona na język migowy przez wolontariuszy i wolontariuszki ze Stowarzyszenia Tłumaczy Polskiego Języka Migowego.
Autor: Kamil Szewczyk, Biuro Prasowe Kongresu Kobiet
Fot. Nikodem Szymański
Komentarze