Według autorów tego typu dieta pozwala ci normalnie funkcjonować i jednocześnie tracić kilogramy. Krista Varady sama na sobie wypróbowała pozytywne skutki wymyślonej przez siebie diety. W czasie studiów nie miała problemów z nadmierną wagą. Problem pojawił się dopiero po ciąży. Udało się jej schudnąć połowę przybranych kilogramów, ale zaraz potem wskazówka wagi stanęła w miejscu. Jako dietetyk i specjalista od żywienia dr Varady zainteresowała się już wcześniej dietą odchudzającą, w której pacjenci jedli na przemian normalnie oraz stosowali post. Z różnych powodów trudno jednak było uzyskać miarodajne wyniki badań. Ostatecznie autorka „Diety 50 na 50” zdecydowała się zbadać skuteczność zmienionej nieco wersji. Jednego dnia odchudzający się mogli jeść normalnie, kolejnego maksymalnie 500 kalorii. Efekty były i są bardzo zaskakujące. Dla wielu osób, z mniejszą lub większą nadwagą, trzymanie takiej diety okazało się być idealnym rozwiązaniem. Wiąże się to przypuszczalnie m.in. z faktem takim, że w zasadzie co drugi dzień można jeść normalnie. Dieta nie narzuca bowiem restrykcji dotyczących np. rodzaju pieczywa, mięsa lub niejedzenia mięsa, wyłączenia glutenu lub mleka itd. Generalnie pozwala jeść wszystko na co mamy ochotę, z założeniem takim, że następnego dnia zjemy tylko jeden posiłek lub dwie przekąski o wartości maksymalnie 500 kalorii. Z badań, które autorzy przytaczają w książce wynika, że wbrew pozorom pacjentom dosyć łatwo jest utrzymać taki rygor. Oczywiście początkowo jak i w każdej innej metodzie odchudzania trzeba się przyzwyczaić. Jednak świadomość, że mimo małej porcji jednego dnia i tak drugiego możemy jeść co chcemy pozwala łatwo utrzymać dietę. Również na dłuższą metę łatwiej jest stosować taki rygor niż nieustannie ograniczać się do np. 1200 kalorii.
Sceptykom można powiedzieć także, że większość pacjentów nie ma problemów z objadaniem się w wolne od diety dni. Być może wynika to z tego, że bardziej zaczynają się wsłuchiwać w swoje ciało, może również dzięki przemiennym dniom uczą się jeść mniejsze porcje. Idea diety oparta jest o liczne badania, świadczące o skuteczności systemu. Autorzy podają także kilka innych wskazówek odnośnie ogólnego żywienia. W aneksie mamy sporo przepisów na dania o wartości 400 i 500 kalorii, a także przekąsek, by łatwiej było ustalić menu na dni postu. Generalnie idea diety wydaje się być przekonywująca. O czym piszą także autorzy, jedzenie mniejszych ilości, sprzyja dłuższemu życiu. Z całą pewnością dla wielu odchudzających się taki system będzie wybawieniem ponieważ nie wymaga rezygnacji z wielu lubianych przez nich produktów.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
„Dieta 50 na 50” dr Krista Varady, Bill Gotllieb, Vivante 2014
Komentarze