Niestety, jest jak najbardziej poważne.
Dlaczego mężczyźni biją kobiety, a one im na to pozwalają? Na to pytanie nie ma tak naprawdę jednej konkretnej odpowiedzi. Problem przemocy domowej jest tematem bardzo delikatnym i trudnym. Ostatnio temat ten rozgorzał w mediach ze wzmożoną intensywnością. Wszystko za sprawą znanej aktorki Katarzyny Figury, która przerwała milczenie i zdecydowała się publicznie przyznać, że jej mąż stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną. Ta jedna ze zdolniejszych polskich aktorek, mogąca poszczycić się rolami u takich międzynarodowych reżyserskich sław jak Altman, żyła przez lata w toksycznym związku. Była znieważana, bita. Żyła w ciągłym strachu o siebie i dzieci.
Kobiety pozwalają na przemoc fizyczną wobec swojej osoby z wielu powodów. Głównym z nich jest zależność finansowa od partnera. Zdawać by się mogło, że powód nie powinien być wiodący, bo obecnie kobiety posiadają dobrze płatne prace. Statystyki jednakże podnoszą panie zamieszkujące małe miasteczka oraz wsie. Pozostajemy w toksycznych związkach, ze względu na dzieci. Z obawy, by partner, gdybyśmy zdecydowały się odejść, nie odebrał nam ich. Godzimy się na bicie, bo kochamy naszego partnera. Wierzymy, że się zmieni, wierzymy w jego zapewnienia - „to już ostatni raz kochanie, wybacz mi”. Często powodem jest również opinia publiczna. Co ciekawe, w wielu przypadkach to kobieta oskarżana jest o to, że sama powoduje sytuacje, gdy partner zmuszony jest, kolokwialnie rzecz ujmując - jej przyłożyć.
Przykład Katarzyny Figury jest tego najlepszym dowodem. Zdecydowała się na „publiczne pranie brudów”. Obrała taktykę w rodzaju „krzyk w mediach” i co? Już słychać pierwsze głosy dezaprobaty mówiące, że gdyby rzeczywiście była ofiarą, to by nie dokonywała spowiedzi na łamach kolorowych pism. Do tego obfotografowana w najwymyślniejszych sesjach. Pięknie ubrana, umalowana i „wyfryzowana.” Czy też, nie wypłakiwałaby swoich żali w programach publicystycznych.
Cóż…każdy robi tak, jak uważa za stosowne. Być może rzeczywiście Katarzyna Figura w dosyć „niecodzienny” sposób pokazuje swój problem, ale czyż nie jest aktorką? Osobą publiczną? Może właśnie ten krzyk z okładek kolorowych magazynów jest najlepszym sposobem na to, by otworzyć oczy opinii publicznej i uświadomić, że bite i znieważane są nie tylko kobiety z tak zwanych nizin, ale również z elit społecznych.
Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: dlaczego mężczyźni biją? Wielu psychologów uważa, że problem tkwi w psychice mężczyzny i jego kompleksach. Swoje frustracje, niepowodzenia, czy lęki odreagowuje na partnerce. Mężczyzna, który pobije, zbruka słownie swoją kobietę, przez chwilę odczuwa satysfakcję. Wyświetla mu się coś w rodzaju neonu z napisem: „Ja tu rządzę. Jestem panem”. Wielu mężczyzn powiela wzorce zaczerpnięte z domu rodzinnego. Wychowując się w rodzinie, w której ojciec bił matkę, wzrastają w przekonaniu, że tak trzeba, że jest to coś normalnego. Wybierając partnera, tak naprawdę nie wiemy, czy w przyszłości człowiek, który powinien być nam najbliższy, nie okaże się naszym oprawcą.
Czy istnieją jakieś symptomy, które powinny nas zaniepokoić i wyczulić wcześniej? Na pewno powinny dać do myślenia gwałtowne wybuchy gniewu, nadmierna zazdrość. Powinnyśmy również zwrócić uwagę na to, jakie relacje istnieją w domu rodzinnym naszego przyszłego męża.
Tak naprawdę jednak, powinnyśmy zaufać własnej intuicji i zdrowemu rozsądkowi.
Katarzyna Redmerska
(katarzyna.redmerska@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze