Na pytanie: dlaczego ktoś jest wegetarianinem, taka osoba zazwyczaj odpowiada, że żal jej jest zabijanych na mięso zwierząt i że nie chce do tego przykładać ręki. Współczucie dla przedstawicieli fauny, które trafiają później na talerze: piękna rzecz, ale w żaden sposób zwierzętom nie pomoże. One i tak będą trafiać pod rzeźnicki nóż i cieszyć nasze podniebienia. Po to przecież zostały stworzone. Ich mięso dostarcza człowiekowi niezwykle potrzebnych składników odżywczych, przyczynia się do przedłużania gatunku ludzkiego. Zabijanie zwierząt nie idzie więc na marne, ale służy jakże ważnym celom. Jeśli jarosze przejmują się losem różnych stworzeń, dużo lepsze od wegetarianizmu byłoby wsparcie finansowe schronisk dla bezdomnych zwierząt, pomoc chorującym przedstawicielom fauny, dokarmianie ptaków w zimie, informowanie odpowiednich instytucji o złym traktowaniu zwierząt przez właścicieli, nieodpowiednio prowadzonych hodowlach itp.
Bycie wegetarianinem oznacza bardzo często rezygnację z pysznej i jedynej w swoim rodzaju kuchni naszych babć. Na stole u babci wiadomo: dużo, tłusto, słodko i pysznie. Rosołki na mięsnych wywarach, kotleciki, pierogi z mięsem – jarosze muszą zaś z tego wszystkiego w imię idei rezygnować. Czy nie szkoda obchodzić z daleka smaki z dzieciństwa? Podobnie z uczestnictwem w tradycyjnym polskim weselu, jako gość. Wśród serwowanych potraw nie brakuje przecież zazwyczaj dań mięsnych. Szkoda przez całą noc nie najeść się do syta. Przestrzeganie zasad wegetarianizmu równoznaczne jest z poszukiwaniem odpowiednich dla siebie potraw w restauracjach, barach, u znajomych i czasochłonnego przygotowywania wyważonych dań. Mordęga. Niektórzy wegetarianie rezygnują ze spożywania ryb. Polska Wigilia bez karpia. Hmm…
Rzadko się zdarza, aby wegetarianin dostarczał swojemu organizmowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Nawet jeśli stara się odżywiać różnorodnie i zdrowo, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że w wyniku rezygnacji z mięsa zwierzęcego i produktów pochodzących od przedstawicieli fauny, będzie mu brakować tego co istotne. Nieodpowiednia dieta doprowadzić zaś może do osłabienia organizmu, anemii oraz innych poważnych chorób, o które trudniej mięsożercom.
Bycie wegetarianinem to świadoma rezygnacja z wielu wspaniałych i pysznych kompozycji smakowych. Pizza z szynką, gulasz wołowy, fasolka po bretońsku, gołąbki z mięsem, kebab drobiowy, cheeseburger i długo by wymieniać. Dla nie jedzących mięsa – żywieniowa utopia.
Wadą wegetarianizmu jest trudność w pokryciu jakże potrzebnego nam zaopatrzenia energetycznego. Dieta bezmięsna oznacza ponadto rezygnację z wartościowego białka i konieczność szukania potrzebnych witamin w produktach pochodzenia roślinnego.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze